Rynek obligacji pozostaje w bardzo silnym, wzrostowym trendzie. Wygląda na to, że inwestorzy nie mają wątpliwości co do obniżki stóp na najbliższym posiedzeniu RPP. Co więcej rynek FRA zaczyna coraz bardziej dyskontować zejście stopy interwencyjnej do 6% w ciągu kolejnego roku. Moim zdaniem, skala obecnego ruchu wskazuje na jego spekulacyjny charakter (aczkolwiek całkowicie wytłumaczalny fundamentami). Wraz ze zbliżaniem się poziomu 7% na obligacji 5-letniej coraz więcej inwestorów myśli o realizacji zysków. W rezultacie obroty na rynku są bardzo wysokie. Z drugiej strony tak długo jak trendy w gospodarce nie będą wskazywały na wyraźne przyspieszenie inflacji, głęboka korekta jest niemożliwa. Z tego powodu nawet jeżeli spadek rentowności jest zbyt szybki, strategia sprzedaży obligacji z nadzieją ich tańszego odkupienia jest bardzo ryzykowna. Niemniej jednak uważam, że bariera 7% nie będzie łatwo przekroczona. Na zakończenie dnia obligacje 2-letnie (OK0804) kwotowane były na poziomie 7,25%, obligacje 5-letnie (PS0507) - 7,11%, a obligacje 9-letnie (DS1110) - 6.86%.
W przyszłym tygodniu Ministerstwo Finansów zaoferuje po raz drugi 20-letnie obligacje skarbowe (WS0922). Przy niewielkiej podaży (prawdopodobnie rzędu 500 mln złotych) uzyskana rentowność może przyprawić o zawrót głowy. Ja jednak byłbym ostrożny - tak długa obligacja musi uwzględniać rozpoczęcie nowego cyklu koniunkturalnego oraz wiele innych nieprzewidywalnych wydarzeń. Jednakże obecnie kluczowym czynnikiem będzie podaż.