Od początku roku kursy akcji MacroSoftu i Simple spadły już o ponad 60% i nic nie wskazuje na to, żeby trend ten miał się odwrócić. Mimo wyższych w ostatnim czasie obrotów, inwestorzy raczej stronią od akcji obu spółek. - Kurs akcji Simple, podobnie jak większości innych spółek z branży informatycznej, nieustannie spada. W moim przekonaniu, przyczyną jest słaba kondycja sektora, związana z trudną sytuacją gospodarczą w Polsce i na świecie. Drugim istotnym powodem jest kryzys zaufania inwestorów do branży informatycznej, wynikający z wielkich, nadmiernie rozbudzonych oczekiwań w latach 1998-2000. Mizeria lat następnych, w tym liczne bankructwa uzmysłowiły, jak ryzykowne jest inwestowanie w nową gospodarkę - tłumaczy Wojciech Popowski, prezes Simple. Jest jednak dobrej myśli. Po najgorszym w historii roku 2000, Simple stopniowo poprawia wyniki.
W maju bieżącego roku spółka opublikowała strategię i prognozę na najbliższe lata. Po analizie rezultatów drugiego kwartału Simple nie zdecydował się na korektę planów finansowych. - Po zakończeniu trzeciego kwartału okaże się, czy korekta będzie potrzebna. W porównaniu z latami ubiegłymi, obecny rok, mimo że jest bardzo trudny, zakończy się, dzięki restrukturyzacji przedsiębiorstwa, znacznie lepszym, dodatnim wynikiem finansowym - zapowiada prezes. Spółka liczy zwłaszcza na współpracę z jednym z potentatów na rynku oprogramowania - SAP Polska. Już z nim kooperuje w zakresie oprogramowania SAP Business One, przeznaczonego dla jednego z segmentów rynku małych i średnich przedsiębiorstw.
- Po dwóch miesiącach współpracy widoczne jest duże zainteresowanie rynku takim produktem, łączącym markę, funkcjonalność i doświadczenie partnerów. Mariaż z SAP wpłynie pozytywnie na wyniki spółki w przyszłości, w mniejszym stopniu w czwartym kwartale 2002, w większym w roku 2003 - podkreśla Wojciech Popowski. Dodaje, że działania realizowane w bieżącym roku będą w dużym stopniu decydowały o tempie wzrostu spółki w latach następnych.
Warszawski MacroSoft wciąż odczuwa konsekwencje nieudanej emisji obligacji. - Z tego powodu byliśmy zmuszeni zrezygnować, od początku roku do dziś, z inwestycji na ok. 5,5 mln zł - mówi Janusz Kurowski, dyrektor finansowy spółki. Firma finansuje bieżącą działalność, wykorzystując środki własne, kredyt obrotowy, obligacje poprzedniej emisji i kredyt kupiecki. Pomimo słabej koniunktury od początku bieżącego roku MacroSoft spłacił 1,7 mln zł kredytu bankowego. Amortyzacja sięgnęła ok. 1 mln zł.
- Spadają kursy akcji wszystkich spółek z indeksu TechWIG, spada także MacroSoft. Nie śledzimy relatywnego tempa spadku spółki w porównaniu z indeksem. Kurs akcji kształtują prawa popytu i podaży. Ze względu na niską płynność naszych akcji łatwe są działania spekulacyjne. Jest to elementem silnie wpływającym na ruchy kursu - tłumaczy Janusz Kurowski. Dodaje, że akcjonariusze większościowi nie są prawdopodobnie zainteresowani obroną jakiegokolwiek poziomu cen akcji. Zaznacza, że ani MacroSoft, ani jego spółki-córki nigdy nie zajmowały się skupowaniem własnych akcji.