Leszek Miller, premier RP: - Polski rząd będzie, rzecz jasna, współpracował z każdym rządem niemieckim, który zostanie wyłoniony w wyborach. W polityce jeszcze jest bardzo ważny osobisty kontakt, sympatia, znajomość, a z tego punktu widzenia Gerhard Schroeder i Joshka Fischer to są nasi dobrzy znajomi, z którymi łączy nas nić sympatii, zrozumienia. Jeśli chodzi o kanclerza Niemiec, to dochodzi jeszcze jeden czynnik - kanclerz jednocześnie jest szefem socjaldemokratów (...). Między SPD i SLD są bardzo dobre kontakty międzypartyjne. Zatem to wszystko budzi we mnie przekonanie, że dobrze się stało, iż w Niemczech dalej będzie rządzić koalicja socjaldemokratów i Zielonych i że dobrze, iż Gerhard Schroeder będzie kanclerzem.
PR I
prof. Anna Wolff-Powęska, szef Instytutu Zachodniego w Poznaniu: - Trudno rzeczywiście nazwać sukcesem kilkupunktową przewagę, którą Socjaldemokraci uzyskali głównie dzięki Zielonym i tak zwanym mandatom nadwyżkowym. Ten rząd staje przed niezwykle trudną kadencją, zarówno w zakresie polityki wewnętrznej, ale także przed sporymi wyzwaniami w polityce zagranicznej. Zwyciężyli nie dzięki własnym sukcesom, ponieważ jeszcze wczoraj 57% wyborców stwierdziło, że nie ma zaufania do kompetencji koalicji czerwono-zielonej. Co może się wydarzyć? W polityce gospodarczej przede wszystkim, w zakresie zwalczania bezrobocia, potrzebna jest współpraca obu wielkich partii. Tymczasem ta niewielka przewaga może okazać się ogromnie trudna z tego względu, że w Bundesracie będzie miała przewagę opozycja. W związku z tym wszystkie ważniejsze reformy mogą być blokowane. Ogromnie trudna sytuacja po powodzi. Tutaj jest zagrożenie budżetowe. Natomiast jeśli chodzi o politykę zagraniczną, to ja nie widzę możliwości dalszego zwrotu. Będzie to oczywiście kontynuacja zarówno w polityce wobec Polski, wobec Europy, ale ogromnie trudna sytuacja, jeżeli chodzi o partnerstwo i stosunki ze Stanami Zjednoczonymi.
PR I
Danuta Huebner, minister ds. europejskich: - To, co jest dla nas w tej chwili najważniejsze, to żeby jak najszybciej uformował się rząd, który będzie mógł podejmować decyzje, ponieważ parę decyzji ze strony państw członkowskich (UE) musi w najbliższym czasie zapaść, żebyśmy mogli na czas przeprowadzić proces kończenia negocjacji. (...) Myślę, że dobry jest ten wynik wyborów, na pewno, najważniejsze jest, że już się odbyły i że rząd będzie formowany.