Reklama

Czytamy coraz mniej

Sprzedaż i nakłady polskiej prasy codziennej od kilku miesięcy konsekwentnie spadają, chociaż wcześniej i tak były o wiele niższe niż na zachodzie Europy. Zdaniem obserwatorów rynku, przyczyną tego jest zła koniunktura gospodarcza, inny niż za granicą model dystrybucji prasy oraz brak przyzwyczajenia Polaków do czytania gazet.

Publikacja: 04.10.2002 08:59

Sprzedaż prasy codziennej spada w Polsce od co najmniej kilku miesięcy. Dla przykładu, średnia sprzedaż dzienna "Gazety Wyborczej", według danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy, spadła od stycznia do lipca o ok. 10% Sprzedaż "Super Expressu" w tym samym okresie zmniejszyła się o ok. 12%, dziennika "Życie" o 4%, a "Rzeczpospolitej" o ok. 3%. Ogółem w I półroczu tego roku w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego sprzedaż dzienników ogólnokrajowych była niższa o 6,5%.

Szkodzi zła koniunktura

Zdaniem analityków, główną przyczyną tego zjawiska jest zła koniunktura gospodarcza w naszym kraju. Niektórzy czytelnicy mają po prostu mniej pieniędzy i oszczędzają na takich wydatkach, jak zakup prasy. - Wielu z nich na pewno też nie ma czasu na czytanie gazet, bo poświęca się zdobywaniu środków na życie - uważa Przemysław Rudecki, analityk banku inwestycyjnego Nomura.

Warto także zwrócić uwagę, że czytelników prasie płatnej odbierają gazety bezpłatne, których ostatnio mamy wysyp. W samej Warszawie pojawiło się ich kilka. - Jeżeli ludzie znajdują tam to wszystko, czego wcześniej szukali w prasie płatnej, na pewno rezygnują z kupowania gazet - mówi P. Rudecki. Jego zdaniem, na zmniejszenie czytelnictwa gazet codziennych ma także pływ rozwój serwisów informacyjnych w internecie, które są o wiele szybsze niż prasa. Poza tym ceny gazet wzrosły znacząco w wyniku opodatkowania ich VAT-em.

Tymczasem zupełnie inaczej argumentowana jest mała sprzedaż prasy w ogóle, niezależnie od cyklu koniunktury.

Reklama
Reklama

Polacy nie czytają gazet

Przykładowo, w Czechach na tysiąc mieszkańców sprzedaje się 254 egzemplarze dzienników, na Węgrzech 186, w Niemczech 311, a w Szwecji aż 445. W Polsce zaledwie 87.

Dlaczego tak się dzieje? - W Polsce potrzeby czytelnicze nigdy nie były duże. Nasi rodacy nie traktują potrzeb kulturalnych jako najważniejszych - uważa Maciej Hoffman, dyrektor Izby Wydawców Prasy. Podobnie uważa analityk Nomury. - Polacy nie są przyzwyczajeni do czytania gazet. Częściowo wynika to z mniejszej zasobności naszego społeczeństwa, a częściowo z mniejszej świadomości naszych rodaków, którzy nie widzą potrzeby czytania prasy - uważa P. Rudecki. Poza tym, na Zachodzie funkcjonuje inny model dystrybuowania gazet. Tam niemal każdy dostaje codziennie rano gazetę pod drzwi domu czy mieszkania. U nas trzeba po nią samemu pójść do kiosku i kupić.

Sprzedaż może wzrosnąć

W najbliższym czasie nie powinniśmy spodziewać się znaczącej poprawy w tej kwestii. Zmianę tendencji zaobserwujemy być może dopiero po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej. Wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa ma wzrosnąć też poziom zapotrzebowania na informację.

- Nie sądzę jednak, aby polskie gazety dogoniły kiedykolwiek nakładem gazety na Zachodzie. Co najwyżej mogą się do nich zbliżyć pod tym względem - uważa P. Rudecki. Potwierdza to dyrektor Izby Wydawców Prasy. - Nie wierzę w to, że sprzedaż prasy w Polsce znacząco wzrośnie. Sukcesem będzie, jeżeli uda się nam zahamować tendencję spadkową. Natomiast na pewno nie będzie tak, że Internet zabije gazety. Te media będą istniały obok siebie, nawzajem się uzupełniając - uważa M. Hoffman.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama