Akcjonariusze na początku zgromadzenia powołali komisję do sprawdzenia listy obecności, a konkretnie - prawidłowości dokonanych blokad akcji na walne. Pełnomocnik NFI kontrolowanych przez grupę PZU zgłosił do protokołu sprzeciw wobec listy obecności. Zdaniem spółki, została ona sporządzona w prawidłowy sposób.
Następnie WZA, z inicjatywy Skarbu Państwa, dokonało wyboru rady nadzorczej w drodze głosowania grupami, co spowodowało automatycznie wygaśnięcie mandatów wszystkich członków dotychczasowej rady. Osobną grupę utworzyły fundusze z grupy PZU - NFI im. E. Kwiatkowskiego, Drugi NFI i Progress. Powołały one do rady Jarosława Kiersznowskiego. Został on jednocześnie oddelegowany do stałego indywidualnego wykonywania czynności nadzorczych. A to daje mu prawo do uczestniczenia w posiedzeniach zarządu Ponaru z głosem doradczym. Zarząd musi takiego członka RN powiadomić o każdym swoim posiedzeniu.
Jako osobna grupa głosował również Skarb Państwa - z jego inicjatywy w radzie znalazł się Grzegorz Barszcz. Ostatnią grupę stworzyli Dom Maklerski BZ WBK i OFE Dom, powołując do rady Jerzego Fimowicza. Pozostali członkowie organu nadzorczego zostali wybrani na zasadach ogólnych, a więc w głosowaniu większościowym (bez udziału inwestorów tworzących grupy). W efekcie w RN znaleźli się także Piotr Głowala, Julitta Dudziec, Andrzej Ćwiek i Agnieszka Głowala. Piotr i Agnieszka Głowala pojawiali się już w innych giełdowych spółkach, m.in. w Sokołowie i Hucie Ferrum. Ich obecność w firmie może zwiastować zamiar wprowadzenia do niej inwestora strategicznego.
Walne upoważniło zarząd do skupu akcji własnych w celu ich umorzenia. Spółka może realizować buy back do osiągnięcia progu 25% kapitału. Przejmowanie akcji nie może się odbywać w transakcjach pakietowych. Buy back ma być sfinansowany ze środków własnych oraz kredytów bankowych. Uchwała została jednak oprotestowana. Sprzeciw zgłosił pełnomocnik NFI z grupy PZU oraz przedstawiciel Skarbu Państwa.
Ponar kontrolowany był przez fundusze - na czele z Zachodnim NFI. Później znalazł się w rękach instytucji finansowych, które najprawdopodobniej pełniły rolę parkingowych. W ostatnim czasie część inwestorów, m.in. BGŻ i Erste Securities Polska, pozbyły się akcji. W akcjonariacie przedsiębiorstwa pojawiły się z kolei osoby fizyczne, w tym prezes firmy Dariusz Zaręba.