Dyrektor finansowy Axel Freiherr von Rüdorffer stwierdził, że Commerzbank musi się dostosować do niekorzystnej sytuacji rynkowej i zrezygnować z niektórych nieopłacalnych usług z zakresu bankowości inwestycyjnej. Idąc w ślady większych rywali - Deutsche Banku i Dresdner Banku - zwolniono już 190 pracowników, wyspecjalizowanych w tej działalności. W pierwszym półroczu przysporzyła ona Commerzbankowi strat, sięgających 76 mln euro. W drugim kwartale usługi te były najmniej opłacalną dziedziną, która kosztowała bank 1348 euro na każde 1000 euro uzyskanych wpływów. Nową koncepcję działalności inwestycyjnej zarząd ma przedstawić w październiku.

Dyrektor von Rüdorffer zapowiedział przegląd udziałów w innych instytucjach finansowych. Jednak ze względu na niskie notowania nie przewiduje obecnie sprzedaży walorów europejskich banków czy towarzystw ubezpieczeniowych. Do Commerzbanku należy m.in. 4% akcji Credit Lyonnais, 3,7% Banco Santander Central Hispano i 1,6% Mediobanca. W Polsce niemiecki bank jest strategicznym inwestorem BRE Banku.

- Mimo trudnej sytuacji na rynku w Niemczech i w Polsce, nie zmieniły się nasze relacje z Commerzbankiem. Nadal jest on zdecydowany pozostać w Polsce i być naszym akcjonariuszem - powiedział wczoraj Krzysztof Kokot, wiceprezes BRE. Od kilku miesięcy na polskim rynku trwają spekulacje, dotyczące ewentualnej sprzedaży 50% akcji BRE posiadanych przez Commerzbank lub połączenia go z innym podmiotem na rynku. Ostatnio prezes BRE Wojciech Kostrzewa ujawnił, że jest otwarty na propozycje fuzji z innym polskim bankiem. Wśród kandydatów do połączenia wymieniano BPH PBK, Fortis Bank oraz Kredyt Bank. Instytucje te oficjalnie zdementowały te spekulacje.

Kilka dni temu agencja Standard & Poor`s obniżyła rating Commerzbanku w obawie przed pogorszeniem jego wyników. Akcje tej instytucji staniały od początku roku o ponad 70%, ale w ostatnich dniach zaczęły rosnąć dzięki dobrym rezultatom w działalności detalicznej i obsłudze przedsiębiorstw.

Commerzbank jest jednym z najmniej efektywnych banków europejskich. W połowie roku zwrot z kapitału akcyjnego wynosił tylko 1,3%. Dlatego tegoroczne koszty mają być zmniejszone o 6%, a na rok przyszły zapowiedziano dalsze oszczędności. W 2002 r. bank nie liczy już na założony pierwotnie zysk w wysokości 700-800 mln euro, chciałby jednak uniknąć strat na poziomie operacyjnym.