- Uczestniczymy już w rozbudowie metra i budowie estakad na rondzie Zesłańców Syberyjskich. Realizacją centrum handlowego Arkadia przy Dworcu Gdańskim oraz Złotych Tarasów obok Dworca Centralnego zajmą się firmy, dla których zawsze byliśmy partnerem. Liczymy, że stanie się tak również tym razem - mówi Andrzej Kozłowski, prezes Baumy.
Zapaść budownictwa mieszkaniowego sprawiła, że spółka od tego roku poszerzyła działalność o roboty inżynieryjne. Uczestniczyła już m.in. przy budowie tunelu przy Wisłostradzie, węzła drogowego przy ul. Czerniakowskiej, autostrady A2. Udział robót inżynieryjnych w przychodach ma na koniec grudnia wynosić ok. 10-15%. Docelowo spółka chce, by było to ok. 35%. Szybko zwiększa się eksport. Zagraniczna sprzedaż szalunków w minionym roku przyniosła zaledwie 1% obrotów, obecnie jest to już ok. 15%. Szansy dla siebie firma upatruje również w budowach ekologicznych.
Prezes nie chciał się wypowiadać na temat spodziewanych w tym roku wyników. Po I półroczu grupa Baumy wykazała 6,5 mln zł straty netto przy przychodach ze sprzedaży na poziomie blisko 33 mln zł. W analogicznym okresie ub.r. było to odpowiednio 0,825 mln zł i 38,2 mln zł. Blisko 4 mln zł obciążenia dla wyniku stanowiły niezrealizowane różnice kursowe, ponad 2,5 mln zł pochłonęło zawiązanie rezerw na należności. Obecnie już spółka pilnuje ryzyka kursowego. Zawiera transakcje hedgingowe oraz rozlicza się wyłącznie w euro. Jak zapewnia prezes, poprawiła się też windykacja należności i można się spodziewać rozwiązania niektórych rezerw.