Inwestorzy byli nieco zaskoczeni pojawieniem się już w pierwszej godzinie handlu dużego popytu na akcje największych i najbardziej płynnych polskich spółek. WIG20 systematycznie zyskiwał na wartości do końca sesji, nie zważając na informacje o możliwości obniżenia ratingu dla Polski przez Fitcha w przypadku opóźnienia wejścia przez nasz kraj do Unii Europejskiej.
W centrum zainteresowania inwestorów od początku handlu były trzy spółki: Telekomunikacja Polska (+2,8%), PKN ORLEN (+1,7%) i Pekao (+2,4%). Obroty na pierwszej z nich przekroczyły 55 mln zł, co świadczy o angażowaniu się w akcje inwestorów o grubych porftelach. Wśród banków na wartości nieco stracił tylko BZ WBK (-0,3%). W piątek trwał wzmożony handel jego papierami (obrót - 34 mln zł). Prawdopodobnie część inwestorów postanowiła zrealizować zyski. Aż 3,6% wzrósł kurs papierów BPH PBK. Jest on lepiej postrzegany przez inwestorów po tym, jak prezes banku dał do zrozumienia, że wynik finansowy tej instytucji w 2002 r. nie powinien być znacząco gorszy niż rok wcześniej.
Dobrą passę nadal ma Prokom. Po prawie 4-proc. zwyżce za jego papiery płacono na zamknięciu już po 109,5 zł. Rosną także papiery ComputerLandu (+2,55%). Rekordy cenowe nadal bije handlujący odzieżą LPP, w czym pomaga mała płynność akcji. Za jego walory płacono w piątek już po 125 zł (+8,7%).