"Złoty otworzył się mocno, ale w ciągu dnia nastąpiła korekta. Eurozłoty był nisko, bo wielu klientów kupowało euro" - powiedział PAP Marcin Bilbin, analityk Banku Handlowego. Zdaniem Andrzeja Krzemińskiego, dealera walutowego BPH PBK, poniedziałkowe umocnienie było łatwe do przewidzenia. Poziom złotego do końca tygodnia, w jego opinii, zależeć będzie od decyzji RPP, stanowiska parlamentu holenderskiego w sprawie rozszerzenia Unii Europejskiej oraz efektów szczytu w Brukseli. "Umocnienie złotego jest naturalną konsekwencją w kontekście pozytywnych rezultatów referendum w Irlandii. W tym tygodniu najważniejsze są: decyzja RPP, choć rynek nie spodziewa się redukcji stóp procentowych oraz sprawy dotyczące przyszłego rozszerzenia UE" - powiedział Krzemiński. Irlandia jako ostatni kraj UE ratyfikowała Układ z Nicei z 2000 roku, stanowiący m.in. o rozszerzeniu Unii Europejskiej. Za traktatem w sobotę w Irlandii głosowało 63 proc. uprawnionych, przeciwko było 37 proc. Frekwencja wyniosła 48,45 proc. Rada Polityki Pieniężnej rozpoczyna we wtorek dwudniowe posiedzenie. Od początku roku RPP zadecydowała o cięciu stóp w sześciu krokach, co doprowadziło do spadku stopy interwencyjnej do 7,5 proc. Oczekiwania rynkowe w sprawie stóp procentowych są zgodne. Zdecydowana większość ekonomistów uważa, że najbliższa redukcja stóp nastąpi dopiero w listopadzie. Rynek obligacji, podobnie jak walutowy umocnił się, a wtorek powinien przynieść stabilizację cen. Wiele zależeć będzie także od środowej decyzji RPP. "Rynek otworzył się mocno. Doszliśmy do historycznie wysokich poziomów, po czym doszło do korekty. Rentowność obligacji OK0804 najniżej spadła do 6,58 proc, co odpowiada cenie 89,00 zł" - powiedział PAP Tomasz Sikora, dealer obligacji BPH PBK. "Natomiast najwyższa historycznie cena obligacji pięcioletnich PS0507 wyniosła 107,9 zł, co daje rentowność 6,53 proc." - dodał.(PAP)