Na 12 listopada zwołano nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Wrocław. Najważniejszym punktem obrad jest uchwała w sprawie nabywania przez spółkę własnych akcji. - Szczegóły dotyczące kwot przeznaczonych na buy back zostaną opublikowane w późniejszym terminie - poinformował nas Mieczysław Piotrowski, rzecznik prasowy wrocławskiej spółki.
Dodał, że plany emisji 6,7 mln akcji serii D pod koniec roku są nadal aktualne. Przedstawiciele MPEC nie chcieli natomiast komentować ekonomicznego sensu umarzania własnych akcji i jednoczesnej emisji nowych walorów. Można jednak przypuszczać, że efektem przeprowadzonych operacji będą zmiany w akcjonariacie giełdowej spółki.
76% głosów na WZA MPEC ma obecnie gmina Wrocław, która posiada akcje uprzywilejowane. Pakietem dającym niespełna 19% głosów (ale ok. 33% kapitału) dysponuje niemiecka spółka GESO, pretendująca do miana inwestora strategicznego w MPEC-u (GESO należy do grupy EdF, podobnie jak inna wrocławska spółka energetyczna - Kogeneracja). Możliwe zatem, że buy back ograniczy się do papierów uprzywilejowanych. Ich umorzenie ograniczyłoby siłę gminy Wrocław i, być może, dałoby GESO pozycję numer jeden w akcjonariacie spółki. Planowana sprzedaż akcji byłaby niczym innym jak sfinansowaniem tego buy backu - spółka szacowała wartość nowej emisji na 50 mln zł (7,5 zł za akcję). Mniej więcej taką samą kwotą (w gotówce) firma dysponowała na koniec II kwartału.
Jeśli zaś buy back miałby być dokonany poprzez skup akcji na GPW, to należy się liczyć z tym, że każda większa ingerencja na rynku wywoła znaczne zmiany w kursie MPEC. Aktualnie w wolnym obrocie pozostaje niewiele ponad 5% akcji spółki, a średni wolumen na sesji wynosi ok. 300 walorów.