Prywatyzacja RUCHU, do niedawna jeszcze monopolisty na krajowym rynku kolportażu prasy, ciągnie się od 1995 r. Wtedy spośród zainteresowanych inwestycją w papiery spółki podmiotów resort wybrał konsorcjum tworzone przez oddział francuskiej firmy Hachette i wydawców polskiej prasy. Zaprosił ich do negocjacji w sprawie zakupu co najmniej 10% akcji RUCHU, których nie udało się jednak sprzedać ani rok, ani dwa lata później. Rząd nie zaakceptował ceny i warunków konsorcjum i w 1997 r. minister Mirosław Pietrewicz (PSL) przetarg unieważnił.
Hachette i wydawcy odwołali się od decyzji do sądu, który w 1999 r. zabezpieczył przedmiot sporu i nakazał rządowi wstrzymanie sprzedaży akcji kolportera.
Na początku tego roku zabezpieczenie zniesiono i prywatyzacja ruszyła ponownie. Wiesław Kaczmarek, szef resortu skarbu, zapowiedział, że do 85% akcji RUCHU może trafić na GPW w 2003 r. Jednocześnie ministerstwo i Hachette zaczęły dążyć do ugody. - Nie doszło do jej zawarcia. Sprawa jest w sądzie, a prywatyzacja RUCHU w stanie hibernacji - usłyszeliśmy wczoraj w biurze prasowym MSP.
Oznaczać to może, że wyznaczony wstępnie na II półrocze przyszłego roku giełdowy debiut kolportera przesunie się. Niemożliwa staje się realizacja wariantu zakładającego sprzedaż znaczącego pakietu inwestorowi strategicznemu.
Być może impas w rozmowach między MSP i Hachette wpłynie również na kontakty handlowe RUCHU i założonej przez Francuzów, zajmującej się kolportowaniem prasy firmy Inmedio.