NFI Hetman, z myślą o skupie własnych akcji, najpierw chciał uzyskać zgodę na przekroczenie progu 50% głosów na WZA. Komisja miała jednak wątpliwości, czy sytuacja, w której spółka mogłaby zgromadzić nawet 100% papierów, byłaby właściwa i prawnie dopuszczalna. Z tego powodu zapewne NFI skorygował wniosek. Nie oznacza to jednak, że zmienił strategię. - Nadal chcemy przekształcić fundusz w nowy podmiot. Mamy powody sądzić, że nasza propozycja spotka się z zainteresowaniem inwestorów. Wcześniej jednak chcemy oddać pieniądze wszystkim akcjonariuszom, którzy będą mieli takie życzenie - powiedział nam Maciej Dąbek, prezes Hetmana.

Hetman, jak informowaliśmy, wystąpił teraz z wnioskiem o zgodę na przekroczenie progu 33%. Biorąc pod uwagę fakt, że ma pakiet ponad 24% swoich akcji, po uzyskaniu zgody Komisji, w wezwaniu będzie mógł kupić około 25% walorów. Cena, jaką zaoferuje, równa będzie wartości aktywów netto przypadających na jeden papier - oczywiście nie licząc tych akcji, które NFI już przejął. W tej chwili byłoby to 8,64 zł. Ostateczna cena może się różnić bardzo nieznacznie - w wyniku drobnych korekt aktywów netto. Hetman chce mieć 9 miesięcy na wykorzystanie zgody, o którą się stara. Pierwsze wezwanie ogłosi jednak natychmiast po jej uzyskaniu.

Jak, mając zgodę na zakup do 50% kapitału, NFI może zrealizować strategię, zgodnie z którą gotów jest oddać pieniądze wszystkim akcjonariuszom? Fundusz zapowiedział oficjalnie, że kupowane akcje może umarzać. W ten sposób może zrobić w portfelu miejsce na kolejne walory - w ramach zgody na przekroczenie progu 33%. Zapewne na razie umarzany nie będzie ten pakiet, który NFI zgromadził do tej pory. Te akcje kupione zostały w celu odsprzedaży.