Na warszawskim parkiecie spółki dzielące się zyskiem z akcjonariuszami należą do rzadkości. Za 2001 r. dywidendę wypłaciło jedynie 46. Niewykluczone że notowane na GPW firmy zdecydują się na dodatkowe zabiegi, czyniące inwestycje w ich akcje bardziej atrakcyjnymi. Sebastian Słomka, doradca inwestycyjny BDM PKO BP, wskazuje, że jedną z istotnych korzyści, jakie spółki mogą zaproponować akcjonariuszom, jest gwarancja wypłaty dywidend, które przewyższają korzyści płynące z lokat bankowych. - Szczególnie dla spółek o mniejszej płynności może być to jedyny sposób na przyciągnięcie inwestorów. Ich zarządy coraz częściej zaczynają zdawać sobie sprawę, jak istotny jest wysoki poziom stopy dywidendy (dywidenda brutto/kurs akcji w momencie ustalenia prawa do jej wypłaty). Jako przykład wymienić można giełdową firmę Permedia, gdzie stopa dywidendy wynosi 10% - powiedział S. Słomka. Jego zdaniem, gwarancja wysokiej wypłaty dla akcjonariuszy nie będzie odgrywała istotnej roli w przypadku blue chipów, które są interesujące już ze względu na płynność.
Nie ulega wątpliwości, że tego typu gwarancja możliwa jest w przypadku spółek o stabilnych wynikach i silnych fundamentach. - Sądzę, że wraz z poprawą koniunktury coraz więcej firm będzie decydowało się na tego typu deklaracje - stwierdził S. Słomka.
Mimo oczywistych korzyści dla inwestorów, wśród przedstawicieli finansowych instytucji dominuje sceptycyzm.
- Biorąc pod uwagę, że podstawą wyliczenia dywidendy jest kurs akcji (a ten może się znacznie wahać), pomysł na gwarantowanie przez spółki wypłaty dywidendy na poziomie wyższym niż oprocentowanie lokat bankowych, uważam za dość dziwny - ocenił Marek Świętoń, analityk ING TFI. - Należy też pamiętać, że na naszym rynku rzadko kto kupuje akcje z myślą o długoterminowej perspektywie inwestycji. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że jeżeli spółka będzie wypłacała stopę dywidendy na poziomie kilkunastu procent, to jej kurs wzrośnie, a tym samym dochód zmaleje - dodał.
Sobiesław Pająk, szef departamentu analiz i rekomendacji CDM Pekao, sformalizowanie gwarancji uważa za ryzykowne. - Może się zdarzyć, że z powodu nieprzewidywalnych wcześniej okoliczności, spółka nie będzie miała z czego wypłacić dywidendy. Znacznie korzystniejsza jest polityka regularnego jej wypłacania. Aby pozyskać i utrzymać zainteresowanie inwestorów, wystarczy dbałość o trzy elementy: dobre wyniki, optymalizację struktury kapitału i przejrzystość firmy. Nawet na GPW znaleźć można spółki, które radzą sobie także w okresie zastoju gospodarczego. Należą do nich np. Cersanit, Amica czy Sokołów - powiedział S. Pająk.