We wszystkich największych krajach europejskich pogarszają się nastroje zarówno przedsiębiorców, jak i konsumentów, co utrudnia rozwój gospodarczy tego regionu. Szefowie niemieckich spółek wykazują pesymizm największy od stycznia, a zaufanie włoskich gospodarstw domowych jest najniższe od pięciu lat. - Prognozy rozwoju gospodarczego są marne, bo firmy coraz mniej przeznaczają na inwestycje - powiedział agencji Bloomberga Gerard Jourdan, sekretarz generalny francuskiej federacji przemysłu metalowego i mineralnego, która reprezentuje 160 spółek, m.in. Pechiney, czwartego na świecie producenta aluminium.

Indeks zaufania sporządzany jest przez krajowy urząd statystyczny na podstawie ankiety w ok. 2 tys. firm. W październiku wskaźnik ten spadł do 94 pkt., z 97 we wrześniu. Subindeksy monitorujące produkcję i zamówienia eksportowe spadły do poziomu najniższego od marca.

Produkcja tworzy ok. jednej piątej PKB Francji. Jej wielkość w dużym stopniu uzależniona jest od eksportu, a ten z kolei od koniunktury w Stanach Zjednoczonych, dokąd trafia ok. 20% towarów sprzedawanych za granicą przez kraje Unii Europejskiej. Tymczasem zaufanie amerykańskich konsumentów okazało się w październiku najniższe od 9 lat.

Optymizm francuskich gospodarstw domowych spadł prawdopodobnie do poziomu najniższego od 4,5 roku. Dane na ten temat rząd opublikuje dzisiaj.

Komisja Europejska już pięć razy obniżała w tym roku prognozę wzrostu dla strefy euro - teraz przewiduje, że będzie ono najniższe od niemal 10 lat. Francja nie jest wyjątkiem. Tamtejszy bank centralny prognozuje wzrost gospodarczy na poziomie 1% w tym roku, a rząd określa 2,5-proc. prognozę wzrostu na przyszły rok jako ambitną