W Polsce nie ma jednolitej struktury numeracji rachunków. Są tworzone w oparciu o wewnętrzne zasady obowiązujące w bankach. Cechą wspólną jest jedynie numer rozliczeniowy banku, wprowadzony przez NBP w 1997 roku, stanowiący początek numeru konta.
Zgodnie z zaleceniami NBP, do końca przyszłego roku wszystkie banki muszą nadać swoim klientom numery kont według nowego standardu. Będą się one składać z ciągu 26 cyfr.
Według Elżbiety Oleszczuk ze Związku Banków Polskich, nowy standard rachunku został obecnie wdrożony jedynie w 15% placówek bankowych. Pozostałe dopiero zaczynają go wprowadzać w swoich oddziałach. Tak jest m.in. w Pekao SA oraz Kredyt Banku. W ING BSK następuje to z unowocześnianiem systemu informatycznego. BPH PBK zamierza natomiast rozpocząć zmiany w lutym przyszłego roku.
Mimo że nowa numeracja kont ma zostać wprowadzona do końca 2003 r., stare numery rachunków będą jeszcze uznawane do 30 czerwca 2004 r. Zdaniem E. Oleszczuk, jest to czas, w którym o zmianach będą mogli zawiadomić swoich klientów dostawcy masowi, czyli m.in. zakłady energetyczne, gazownie. Jednak banki mogą skrócić ten okres. W Pekao klienci będą mogli posługiwać się starym numerem do końca lutego przyszłego roku.
Według E. Oleszczuk, celem wprowadzenia nowego standardu jest ułatwienie procesów informatycznych, związanych z dokonywaniem transakcji w bankach. Ważnym powodem jest także dostosowanie się do rozwiązań stosowanych w Unii Europejskiej. Główną korzyścią dla klientów jest natomiast wyeliminowanie np. przelewów na niewłaściwe konta przez błędne wpisanie numeru rachunku. Dane będą bowiem, jeśli zajdzie taka potrzeba, weryfikowane i poprawiane już w momencie wpisywania ich do systemów informatycznych banków, instytucji finansowych oraz Poczty Polskiej. Zdaniem E. Oleszczuk, to sprawia, że banki nie obawiają się chaosu po wdrożeniu nowych standardów.