Od pewnego czasu rynki w ekstazie oczekują na koniec udręki w postaci znacznego spowolnienia gospodarczego większości światowych gospodarek. Wzrosty zagranicznych indeksów w ostatnich tygodniach z początku traktowane były jako odreagowanie zbyt silnej przeceny i dyskontowanie ożywienia. Jednak "twarde" dane z obszaru produkcji i bezrobocia oraz "miękkie" z obszaru nastrojów konsumentów i aktywności gospodarczej wskazują, że przejawy wspomnianego ożywienia są wciąż słabo zauważalne w sferze realnej gospodarki. Silniejszy od spodziewanego (-0,9% w stosunku do sierpnia) spadek wrześniowych zamówień w przemyśle w Niemczech (-2,5%), a także spadek zamówień amerykańskich fabryk (-2,3%) oraz indeksu aktywności poza przemysłem ISM (-0,8%) i nadal wysoki poziom bezrobocia w strefie euro (8,3%) potwierdzają te przypuszczenia. Z drugiej strony, pojawiają się też oznaki poprawy sytuacji, nawet w tak trudnej ostatnio branży jak lotnictwo - British Airways mimo spadku przychodów, zwiększył w III kwartale swój zysk prawie o 50 razy w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku, a Ryanair podniósł prognozę tegorocznego zysku o 15%. Można zatem zakładać, że po okresie oczekiwania poprawa jednak nastąpi i nie jest wykluczone, iż to właśnie dyskontują indeksy. Trzeba przyznać, że znacznie pomogło im pozytywne dla spółki rozstrzygnięcie sprawy Microsoftu oraz wybory do kongresu w USA wygrane przez republikanów.
Tymczasem w naszym najbliższym otoczeniu trochę się zachmurzyło i ochłodziło. Apetyt posłów na budżetowe środki wydaje się nie mieć końca, co prowadzi do coraz mniej udanych pomysłów w postaci zwiększenia wydatków budżetowych o ponad 2,9 mld zł lub wprowadzenia możliwości rezygnacji z II filaru w OFE na rzecz ZUS. Ostatnie spadki należy jednak wiązać z powszechnym oczekiwaniem korekty wśród tych, którzy nie zdążyli wziąć udziału w pierwszej fazie wzrostów, a bali się kupować na lokalnej górce. Sądzę jednak, że najpóźniej w okolicach 1130 pkt. zacznie się ponowna akumulacja akcji.
Zwróć uwagę:
Jelfa - udany powrót do trendu wzrostowego, potwierdzony obrotami oraz luką hossy.