Środowe notowania na naszej giełdzie nie przyniosły większych zmian. Po
ubiegłotygodniowej wyprzedaży kupujący stracili werwę. Nie chcą ryzykować odważniejszych zakupów w obliczu pogarszającej się kondycji zagranicznych giełd. Podaż na razie spuściła z tonu i w sumie mamy kilkudniową konsolidację. Już po zakończeniu notowań na GPW na rynki napłynęły dwie ważne informacje. Najpierw poznaliśmy ocenę stanu amerykańskiej gospodarki, wyrażoną w Kongresie przez Greenspana, która nie wypadła zbyt korzystnie. Potem zaś decyzję władz Iraku o zaakceptowaniu rezolucji ONZ, odsuwającą w czasie, bo raczej nie zażegnującą (jak można sądzić po ostatnich wypowiedziach prezydenta Busha), zaostrzenie konfliktu w Zatoce Perskiej. Inwestorzy w USA na pierwszą wiadomość zareagowali zniżkami, drugą powitali z optymizmem. Może on jednak nieco dziwić, skoro we wtorek niepokoju nie wywołało odrzucenie rezolucji przez iracki parlament. To skłania do przypuszczeń, że ta sprawa została jedynie wykorzystana jako pretekst do emocjonalnego odbicia po serii zniżek i trudno w tym upatrywać impulsu do trwałej poprawy sytuacji. W dłuższej perspektywie powinny przeważyć (uzasadnione) obawy o stan gospodarki.
Na naszym rynku uwagę zwracały słowa prezesa BPH PBK, który w komentarzu do wyników kwartalnych powiedział, że wyraźnej poprawy koniunktury gospodarczej można spodziewać się dopiero w drugim półroczu przyszłego roku. To oznacza, że inwestorom giełdowym przyjdzie jeszcze sporo poczekać na poprawę wyników spółek. To również sygnał, że kłopoty sektora bankowego wcale nie dobiegają końca i kolejne kwartały będą dla niego ciężkie.
Dwie kolejne sesje tego tygodnia będą bardzo intensywne dla inwestorów. Wyniki opublikuje spora grupa spółek z WIG20 (swoją drogą ciekawe jest, że dotychczas niewiele z nich potrafiło zaskoczyć wynikami odbiegającym w górę od ostrożnych prognoz), podane zostaną ważne dane w USA (sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa). Wydaje się, że to koniunktura na świecie będzie decydować w najbliższych dniach o tym, co stanie się na GPW, a to każe liczyć się z dalszymi spadkami.