Reklama

Dochody według planu

Większa wypłata z zysku NBP, wyższe wpływy z akcyzy na alkohol i z ceł oraz oszczędności na obsłudze długu mają uratować przyszłoroczny budżet. Wicepremier Grzegorz Kołodko nie traci rezonu, choć opozycja zapowiada, że złoży wniosek o odwołanie ministra finansów, jeśli ten sam nie poda się do dymisji.

Publikacja: 22.11.2002 08:18

Posłowie Platformy Obywatelskiej dali ministrowi czas do końca tygodnia na podjęcie decyzji o dymisji. Wicepremier Kołodko uznał te apele za niepoważne. Udowadniał wczoraj w Sejmie, że projekt budżetu ma się dobrze. Przypomniał, że po przedstawieniu założeń do ustawy krytyka planowanego 3,5-proc. wzrostu PKB była wyjątkowo głośna. Teraz przycichła, co według ministra finansów wynika m.in. z najnowszych danych o wzroście produkcji przemysłowej (w październiku o 3,2%, licząc rok do roku) i szacunkach dotyczących PKB za trzeci kwartał (ok. 2-proc. wzrost). Już w tym roku produkt krajowy brutto wzrośnie prawdopodobnie o 1,4%, choć we wcześniejszych szacunkach resort podawał 1,2%. Średnioroczna inflacja, zdaniem G. Kołodko, wyniesie 2%, a nie 2,1%, co będzie niezłym punktem wyjścia na przyszły rok. Dobrego samopoczucia wicepremierowi nie zepsuł słaby wynik restrukturyzacji przedsiębiorstw (ok. 60 tys. wniosków na 6,2 mld zł - miało być 210 tys. na ok. 8 mld zł) i środowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie abolicji i deklaracji majątkowych.

- Rząd przyjął do wiadomości decyzję Trybunału. Jednak trzeba podkreślić, że niewprowadzenie w życie ustawy odbywa się kosztem społeczeństwa, bo pozbawia go części dochodów - mówił wicepremier w Sejmie. Dodał, że ważniejsza od dochodów budżetowych była próba pozyskania części szarej strefy do oficjalnego obrotu.

Choć łączny ubytek spowodowany mniejszymi wpływami z opłat restrukturyzacyjnych i brakiem dochodów z abolicji może wynieść nawet 1,3 mld zł, to jednak ma on zostać zrekompensowany wyższą o ponad 1,1 mld zł wypłatą z zysku banku centralnego, większymi dochodami z akcyzy spirytusowej (o 83 mln zł) i ceł (o 60 mln zł) oraz mniejszymi kosztami obsługi długu publicznego (o 43,4 mln zł). - W sumie daje to 1,3 mld zł. Problemu nie ma - mówił Grzegorz Kołodko.

Jednak opozycja była innego zdania. Zdaniem Zyty Gilowskiej z Platformy Obywatelskiej, nawet jeśli uda się pozyskać dodatkowe dochody, to w państwowej kasie zabraknie ok. 1 mld zł, głównie przez mniejsze wpływy z podatku od zysków z inwestycji. Według Z. Gilowskiej, nie uda się nawet dotrzymać zakładanych 625 mln zł wpływów z opłat restrukturyzacyjnych.

Murem za wicepremierem stanęły partie rządzące. Przewodniczący Komisji Finansów Publicznych Mieczysław Czerniawski (SLD) jako własne poprawki zgłosi plan rekonstrukcji dochodów zaproponowany przez Kołodkę. Zbigniew Kuźmiuk (PSL) powiedział, że nie rozumie, skąd te ataki na ministra, skoro rząd nie zwiększył deficytu budżetowego, tylko poszukał dodatkowych dochodów.

Reklama
Reklama

Posłowie atakują

Zyta Gilowska, Platforma Obywatelska

Platforma Obywatelska od pierwszych chwil była przeciwko ustawie abolicyjnej. Wskazywaliśmy na jej liczne sprzeczności. Czy wtedy też się kompromitowaliśmy? Czy możemy wnioskować, że Trybunał Konstytucyjny zachował się Pańskim zdaniem wątpliwie, ośmielając się podnieść rękę na projekt ustawy, który Państwo uznajecie za znakomity?

Jarosław Kaczyński, Prawo i Sprawiedliwość

Przy takiej jakości rządzenia liczba kryzysów będzie taka, że nasze pokolenie tego nie udźwignie. Jesteśmy przeciwko temu budżetowi, bo to kolejne partactwo tego rządu. Jesteśmy przeciw, bo partactwem jest ten rząd.

Wicepremier Grzegorz Kołodko się broni

Reklama
Reklama

Przy przedstawianiu projektu o abolicji powiedziałem: uderz w stół, a nożyce się odezwą. Odzywały się i nadal się odzywają, choć ten instrument nie będzie dostępny w takiej postaci, jak proponowaliśmy. Nożyce brzęczą, bo są cały czas w jakimś rezonansie.

Nie poznaję Pana, Panie pośle Kaczyński. A nie poznaję dlatego, że chyba opuścił Pana rozsądek. Skoro mówi Pan, że ten rząd jest partactwem, to czymże jest Pana wypowiedź?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama