- III filar to dla nas wszystkie oszczędności, gromadzone dobrowolnie na emeryturę, a więc zarówno te grupowe, inspirowane przez pracodawców, czyli Pracownicze Programy Emerytalne, jak i indywidualne - powiedział wiceminister pracy Krzysztof Pater.
Pracownicze Programy Emerytalne, które są organizowane przez pracodawców, okazały się niewypałem. Resort pracy chce uprościć procedurę ich tworzenia i rejestracji. Rząd zdecydował też, że potrzebne będą zachęty podatkowe. Z ulgi podatkowej skorzystają także ci, którzy nie korzystają z PPE. Receptą na to mają być indywidalne konta emerytalne.
- Chodzi o produkty finansowe, już dostępne dla ludności - powiedział K. Pater. - Czyli rachunki inwestycyjne w biurach maklerskich, jednostki funduszy inwestycyjnych oraz polisy na życie z funduszem inwestycyjnym, pod warunkiem że 90% składki będzie inwestowana.
Według wiceministra Patera, rząd narzuci na instytucje prowadzące indywidualne konta emerytalne pewne ograniczenia, dotyczące poziomu pobieranych opłat itd. Zgromadzone oszczędności będzie można wypłacić, nie płacąc podatku od zysków, z chwilą ukończenia 60. roku życia i to pod warunkiem, że konto zostało założone co najmniej 5 lat wcześniej.
To, ile na tym straci budżet, zdaniem resortu pracy, trudno obecnie oszacować. Zależy to bowiem od tego, jakiej wysokości kwoty będą wpłacane (maksymalny limit wynosi 150% średniego wynagrodzenia rocznie).