Reklama

Kupujący zyskują przewagę

Po gwałtownej czwartkowej zwyżce WIG20 powrócił do trendu wzrostowego. Przewaga popytu na rynku znalazła potwierdzenie w obrotach, które wyniosły ponad 300 mln zł i były najwyższe od 3 miesięcy. Wartość indeksu jest najwyższa od ponad 4 miesięcy.

Publikacja: 23.11.2002 08:45

Sygnały płynące z analizy technicznej są dość czytelne. Pokonanie ostatniego szczytu powinno skutkować kontynuacją zapoczątkowanego w pierwszej połowie października trendu wzrostowego przynajmniej do 1280-1300 pkt. Taki poziom wynika z wysokości 4-miesięcznego trendu bocznego, który poprzedził obecną zwyżkę oraz z faktu, że dopiero tutaj można wyznaczyć istotną barierę podażową. Stanowi ją ustanowiony w maju dołek. Niewiele wyżej (1310 pkt.) znajduje się także 61,8-proc. zniesienie fali spadków, trwających od stycznia do lipca br. Wybicie się ponad tę strefę powinno otworzyć drogę do dalszych wzrostów, które teoretycznie powinny znieść całe spadki z pierwszej połowy roku, czyli powinny sięgnąć okolic 1460 pkt. Należy jednak pamiętać, że przedział 1300-1450 pkt. będzie bardzo trudny do przebrnięcia, gdyż tutaj na przestrzeni ostatnich 20 miesięcy WIG20 przebywał aż przez 10 miesięcy.

Wybicie się ponad 1450 pkt. byłoby bardzo optymistycznym sygnałem, świadczącym o dużej sile kupujących, co mogłoby nawet przełożyć się na zniesienie 61,8-proc. całej fali bessy, czyli na dotarcie do 1900 pkt. Na razie jest to jednak wyjątkowo optymistyczny i bardzo odległy scenariusz. W krótszej perspektywie natomiast bardziej realne jest osiągnięcie wspomnianych 1300 pkt.

Wsparcie, którego pokonanie znacznie oddaliłoby taką możliwość, wyznaczam tuż nad 1160 pkt. Do lokalnego szczytu z początku listopada (1190 pkt.), czy połowy wysokości wczorajszej świecy (1186 pkt.) nie przykładałbym większego znaczenia. WIG20 jest obecnie zbyt blisko tych poziomów, a analiza wykresu 10-sesyjnego procentowego wskaźnika zmienności (ATR), sugeruje, że najbliższe sesje powinny przynieść wzrost zmienności.

Poziom 1160 pkt. wydaje się o tyle odpowiedniejszy, że oprócz wsparcia tworzonego przez czwarttkową lukę hossy, byki będzie tu wspierała wstępna linia wzrostów.

Jak WIG20, to i TechWIG

Reklama
Reklama

Zakładając wzrosty WIG20, ciężko nie oczekiwać tego samego po indeksie segmentu technologicznego. Także tutaj da się wyróżnić formację odwracającą trend spadkowy, z której minimalny zasięg zwyżki to 400 pkt. Oznacza to, że w ujęciu procentowym wartość TechWIG powinna wzrosnąć mocniej niż główny warszawski indeks. Na poziomie 400 pkt. znajduje się bardzo istotny długoterminowy opór. Znajduje się tutaj bowiem główna linia trwającej od marca 2000 roku bessy. Dodatkowo podaż będzie wzmacniana przez konsolidację z przełomu lipca i sierpnia (392-413 pkt.).

Wynik testu zgromadzonych w okolicach 400 punktów oporów zadecyduje o średnioterminowej koniunkturze na rynku spółek technologicznych. Ewentualne problemy z jego pokonaniem przełożą się też na kłopoty WIG20 z poziomem 1300 pkt. Gdyby jednak kupującym udało się wydostać z objęć niedźwiedzia, zwyżka nie powinna mieć problemu z dotarciem do 500 pkt., a z wysokości długoterminowego kanału spadkowego można by nawet oczekiwać zbliżenia się indeksu do 560 pkt.

Wybił się także MIDWIG

Optymistyczne wnioski płyną także z wykresu średnich spółek. W okresie od lipca do października MIDWIG kształtował formację podwójnego dna. Jej wysokość wynosi 50 pkt., a linia szyi znajduje się tuż nad 900 pkt. Pokonanie tego oporu nastąpiło pod koniec października, otwierając bykom drogę do 950 pkt. Ostatnie sesje wskazują, że indeks zakończył już ruch powrotny do linii szyi i kierują się w stronę poziomu wynikającego z powstałego układu cen. Jednak 950 pkt. jest tylko minimalnym zasięgiem wzrostów, bardzo prawdopodobne jest, że MIDWIG dotrze nawet do około 1000 pkt. Taki rozwój wypadków sugeruje wykres indeksu z ostatnich trzech lat.Testowane na początku października 850 pkt. jest bardzo silną barierą popytową, która w omawianym okresie kilkakrotnie zatrzymała już spadki. Fale wzrostowe, powstałe po skutecznej obronie tego wsparcia, sięgały zawsze przynajmniej 1000 pkt. Zważywszy na fakt, że dopiero tutaj da się wyznaczyć jakąś poważniejszą barierę podażową i że wytworzona została już solidna podstawa dla przyszłego wzrostu (podwójne dno), nic nie stoi na przeszkodzie realizacji takiego scenariusza. Ewentualne przekroczenie 1000 pkt. pozwoli bykom na ruch o kolejne 30-40 pkt. w górę, do spadkowej linii łączącej najwyższe punkty z ostatnich trzech lat. Przewagę kupujących na rynku średnich spółek potwierdzają wskaźniki techniczne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama