W poniedziałek osoba zbliżona do Elektrimu poinformowała PAP, że Rynkiewicz, który pośredniczył pod koniec 2001 roku w nabywaniu akcji Elektrimu przez Oparę, chce zająć należące do Opary akcje Elektrimu. Zdaniem rozmówcy PAP, Rynkiewicz, w zamian za prowizję, pośredniczył pod koniec ubiegłego roku w zakupie przez Oparę akcji Elektrimu od funduszy, które w tamtym okresie wycofywały się z walorów warszawskiego holdingu. W wyniku tych transakcji, z racji nie wywiązania się Opary z umowy prowizyjnej, pozostała należność w wysokości 5,8 mln zł. Należność ta została postawiona teraz w stan wymagalności. "Gazeta Wyborcza" napisała w poniedziałek, że jeden z wierzycieli Opary od 13 listopada dysponuje wydanym przez komornika nakazem zajęcia należących do Opary akcji Elektrimu zdeponowanych na rachunku maklerskim w Domu Inwestycyjnym BRE Banku. Zdaniem rozmówcy PAP komornik nie ma szans na zajęcie akcji Elektrimu należących do Opary, gdyż z racji, że w znacznej części zostały one kupione na kredyt od BRE Banku, stanowią zabezpieczenie tego kredytu. Opara ma 7,998 mln akcji Elektrimu dających ponad 9,5 proc. głosów na WZA spółki. We wtorkowym komunikacie Elektrim poinformował, że zarząd spółki "podjął odpowiednie kroki celem wyjaśnienia zaistniałej sytuacji". W piątek, 6 grudnia, ma odbyć się posiedzenie rady nadzorczej Elektrimu w tej sprawie. (PAP)