Rynek walutowy był w poniedziałek zdecydowanie spokojniejszy, w porównaniu z poprzednim tygodniem. Złoty umocnił się nieznacznie do 7,1% po mocnej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9985, a euro 3,9670.
Wydaje mi się, ze złoty najgorsze ma już za sobą, tzn. ryzyko jego dalszego osłabienia w najbliższym czasie jest niewielkie. Trudno jest mieć inne wrażenie, biorąc pod uwagę fakt, że jeden z głównych kupujących waluty obce w zeszłym tygodniu, dzisiaj przez cały dzień sprzedawał.
Grudzień jest zwykle miesiącem bardzo pozytywnym dla złotego. W poprzednich latach inwestorzy kupowali PLN i trzymali go do nowego roku, zarabiając na różnicy stóp procentowych. W tym roku scenariusz może być podobny, lecz pamiętajmy, że różnica stóp procentowych nie jest już tak zachęcająca.
Rynek pozostanie aktywny przez następne dwa tygodnie, ale tak naprawdę realizacja dużych transakcji będzie możliwa przez następne kilka dni. Spodziewam się stopniowego umocnienia złotego w stosunku do koszyka walut do końca roku, do około 8,5% po mocnej stronie parytetu.