Środowe notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od wyraźnych spadków. Inwestorzy pozbywali się przede wszystkim walorów spółek high--tech, którym zaszkodziła korekta w dół prognozy sprzedaży w bieżącym roku fiskalnym opublikowana przez Hewlett-Packard. Zarząd tego drugiego co do wielkości producenta komputerów na świecie podkreślił, że wciąż nie jest satysfakcjonujący popyt na sprzęt informatyczny ze strony firm. Poza akcjami H-P informacja ta pobudziła też silną wyprzedaż akcji producentów półprzewodników. Tendencja spadkowa osłabła po pewnym czasie, gdy opublikowano korzystne dane makroekonomiczne, mówiące o wzroście aktywności w amerykańskim sektorze usług. Mimo to do godz. 18.00 naszego czasu wskaźnik Nasdaq Composite stracił 1,86%, a Dow Jones obniżył się o 0,26%.

Gorsze wieści z H-P spowodowały również wyprzedaż walorów spółek nowoczesnych technologii na czołowych giełdach europejskich. W Londynie, gdzie indeks FT-SE 100 spadł o 0,66%, poza spółkami high-tech, taniały też banki. Lloyds TSB poinformował wczoraj, że będzie musiał utworzyć rezerwy na pokrycie złych długów. Dzień wcześniej uczynił to jeden z jego głównych rywali - Barclays. Na giełdzie paryskiej jednym z liderów spadków był producent półprzewodników STMicroelectronics. Taniały też akcje towarzystwa ubezpieczeniowego Axa, które otrzymało gorszą rekomendację od UBS Warburg. Przed dzisiejszym posiedzeniem zarządu dotyczącym restrukturyzacji firmy wyraźnie spadała cena walorów France Telecom. Drożały natomiast papiery Vivendi Universal, który zamierza walczyć z Vodafone o przejęcie operatora sieci komórkowej - Cegetel. Decyzja ta została dobrze przyjęta m.in. przez analityków agencji Standard & Poor's. Indeks CAC-40 spadł wczoraj o 0,7%. Nieco lepsze nastroje panowały w Niemczech, gdzie DAX do godz. 18.00 zyskał 1,01%. Zawdzięczał to przede wszystkim popytowi na walory firm energetycznych - E.ON. i RWE. Wyraźnie taniały papiery firm high-tech - Infineon, Epcos i Siemens.