Po ostatnich sesjach trend wzrostowy w krótkim terminie jest zagrożony. Wykres WIG20 znalazł się w środę poniżej lokalnego szczytu z 25 listopada, znajdującego się na poziomie 1240 pkt. To zaburzyło strukturę krótkoterminowej zwyżki, w której korekta nie powinna sprowadzać wskaźnika poniżej ukształtowanego wcześniej szczytu. Na razie nie można jednak napisać, że trend krótkoterminowy jest spadkowy - tak będzie dopiero, jeśli wykres indeksu znajdzie się poniżej dołka na 1219 pkt.
Negatywne dywergencje pojawiły się na wskaźnikach technicznych. Ostatniego szczytu na wykresie indeksu nie potwierdził ani RSI, ani Ultimate. Na obydwu zaznaczyły się trendy spadkowe. Właściwie kształtowaniu wszystkich istotnych szczytów na wykresie WIG20 towarzyszyły negatywne dywergencje na wskaźnikach. Przy czym jest to warunek konieczny, ale nie wystarczający, żeby mówić o zmianie trendu. Do tego potrzeba istotnych sygnałów, płynących bezpośrednio z wykresu indeksu.
Na razie takich przesłanek, które mówiłyby o istotnej zmianie trendu, nie ma. Widać co najwyżej pewne osłabienie pozycji kupujących w perspektywie krótkoterminowej. Może to być efektem realizacji wzrostu, wynikającego z formacji podwójnego dna. Na wykresie tygodniowym WIG20 linia szyi tej figury znajduje się na poziomie 1124 pkt. Indeks potrzebował osiągnięcia 1200 pkt., żeby podwójne dno zostało "zaliczone". To stało się już na zamknięcie zeszłego tygodnia. Przy czym na wykresie dziennym indeksu formacja ta wygląda nieco inaczej. Tutaj linia szyi znajduje się na poziomie 1162 pkt. i gdyby uznać, że spadek w połowie listopada do 1134 pkt. nie oznaczał załamania podwójnego dna, to WIG20 powinien dotrzeć w okolice 1300 pkt. Na razie najwyższa wartość, jaką indeks osiągnął w tej fali wzrostowej, to 1256 pkt.
Spadek jest za mały
Trudno jest mówić o istotnej zmianie trendu, kiedy wartość indeksu "obsunęła się" od szczytu w cztery sesje o 37 pkt. Spadek ten poprzedza niemal dwumiesięczna zwyżka, w czasie której indeks zyskał ponad 200 punktów. Ta ogromna dysproporcja sugeruje, że średnioterminowy trend wzrostowy nie jest na razie zagrożony. Wykres indeksu znajduje się ponad linią trendu, przebiegającą w okolicach 1200 pkt. 10 pkt. niżej jest szczyt koniunktury z 4 listopada. Dopiero przełamanie tej strefy wsparcia będzie sygnałem załamania średnioterminowego trendu wzrostowego. Ponownie zajrzy nam w oczy groźba spadku WIG20 w okolice 1040 pkt.