Reklama

Trend wciąż jest rosnący

Giełda rozpoczyna trzeci miesiąc średnioterminowego trendu wzrostowego. Sygnały osłabienia tej tendencji, pojawiające się na wykresie WIG20, nie znajdują potwierdzenia w zachowaniu MIDWIG. Z uwagi na coraz bliższy poziom 1300 pkt. nie sądzę, żeby przewaga kupujących miała się utrzymać dłużej na rynku.

Publikacja: 07.12.2002 09:00

Po ostatnich sesjach trend wzrostowy w krótkim terminie jest zagrożony. Wykres WIG20 znalazł się w środę poniżej lokalnego szczytu z 25 listopada, znajdującego się na poziomie 1240 pkt. To zaburzyło strukturę krótkoterminowej zwyżki, w której korekta nie powinna sprowadzać wskaźnika poniżej ukształtowanego wcześniej szczytu. Na razie nie można jednak napisać, że trend krótkoterminowy jest spadkowy - tak będzie dopiero, jeśli wykres indeksu znajdzie się poniżej dołka na 1219 pkt.

Negatywne dywergencje pojawiły się na wskaźnikach technicznych. Ostatniego szczytu na wykresie indeksu nie potwierdził ani RSI, ani Ultimate. Na obydwu zaznaczyły się trendy spadkowe. Właściwie kształtowaniu wszystkich istotnych szczytów na wykresie WIG20 towarzyszyły negatywne dywergencje na wskaźnikach. Przy czym jest to warunek konieczny, ale nie wystarczający, żeby mówić o zmianie trendu. Do tego potrzeba istotnych sygnałów, płynących bezpośrednio z wykresu indeksu.

Na razie takich przesłanek, które mówiłyby o istotnej zmianie trendu, nie ma. Widać co najwyżej pewne osłabienie pozycji kupujących w perspektywie krótkoterminowej. Może to być efektem realizacji wzrostu, wynikającego z formacji podwójnego dna. Na wykresie tygodniowym WIG20 linia szyi tej figury znajduje się na poziomie 1124 pkt. Indeks potrzebował osiągnięcia 1200 pkt., żeby podwójne dno zostało "zaliczone". To stało się już na zamknięcie zeszłego tygodnia. Przy czym na wykresie dziennym indeksu formacja ta wygląda nieco inaczej. Tutaj linia szyi znajduje się na poziomie 1162 pkt. i gdyby uznać, że spadek w połowie listopada do 1134 pkt. nie oznaczał załamania podwójnego dna, to WIG20 powinien dotrzeć w okolice 1300 pkt. Na razie najwyższa wartość, jaką indeks osiągnął w tej fali wzrostowej, to 1256 pkt.

Spadek jest za mały

Trudno jest mówić o istotnej zmianie trendu, kiedy wartość indeksu "obsunęła się" od szczytu w cztery sesje o 37 pkt. Spadek ten poprzedza niemal dwumiesięczna zwyżka, w czasie której indeks zyskał ponad 200 punktów. Ta ogromna dysproporcja sugeruje, że średnioterminowy trend wzrostowy nie jest na razie zagrożony. Wykres indeksu znajduje się ponad linią trendu, przebiegającą w okolicach 1200 pkt. 10 pkt. niżej jest szczyt koniunktury z 4 listopada. Dopiero przełamanie tej strefy wsparcia będzie sygnałem załamania średnioterminowego trendu wzrostowego. Ponownie zajrzy nam w oczy groźba spadku WIG20 w okolice 1040 pkt.

Reklama
Reklama

Kontrakty potwierdzają

Słabnięcie trendu wzrostowego potwierdza wykres kontynuacyjny kontraktów na WIG20. Od dwóch tygodni znajdował się on w trendzie bocznym. Piątkowe zamknięcie wypadło na najniższym poziomie od 22 listopada. W dalszym ciągu na wykresie nie zostało przełamane żadne istotne wsparcie.

Zgodnie z wykresem kontynuacyjnym, najważniejszym wsparciem jest 1187 pkt. Spadek poniżej tej wartości będzie sygnałem załamania średnioterminowego trendu wzrostowego.

MIDWIG trzyma się twardo

Od 7 października wartość indeksu średnich spółek wzrosła 12%, WIG20 zyskał 19%. Trend na MIDWIG, choć w mniejszym stopniu, wpłynął na wartość indeksu, to jest jednak stabilniejszy. Największy spadek w jego ramach wyniósł zaledwie 1,2%. Na razie nie ma sygnałów, sugerujących, żeby sytuacja ta miała się zmienić.

Faktem natomiast jest, że zasięg wzrostowy wynikający z formacji podwójnego dna, z której indeks wybił się w połowie listopada, został już zrealizowany. Linia trendu, dobrze oddająca tempo, w jakim indeks zyskuje na wartości, znajduje się na poziomie 940 pkt. Najdalej na tej wysokości powinna zatrzymać się korekta, żeby nie zagrażała kontynuacji zwyżki.Podsumowanie

Reklama
Reklama

Uważam, że mimo pojawiających się sygnałów osłabienia trendu wzrostowego, WIG20 ma szansę dotrzeć w okolice 1300 pkt. Jednak nie wydaje mi się, żeby byki było w tej chwili stać na coś więcej. Wspomniane 1300 pkt. powinno zostać osiągnięte już w przyszłym tygodniu, z okazji zamknięcia negocjacji w sprawie warunków, na jakich przystąpimy do UE. Powinna tutaj zadziałać klasyczna zasada "kupuj plotki, sprzedawaj fakty". Po 13 grudnia osiągnięcie 1300 pkt. może być bardzo trudne. Co będzie działo się w dłuższej perspektywie, zależeć będzie od przebiegu korekty, która właśnie się rozpoczęła lub dopiero rozpocznie się po jeszcze jednym wzroście.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama