Według prasowych doniesień, płocki koncern przejmie tzw. północny pakiet stacji należących do BP, który obejmuje 440 obiektów, zlokalizowanych na północy Niemiec. Dają one udział w rynku na poziomie 2%. Informacje o tej transakcji zostaną podane prawdopodobnie w połowie tego tygodnia.
Zgodnie z niemieckimi przepisami antymonopolowymi, BP jest zmuszony zmniejszyć swój udział w rynku w Niemczech o 4% - do 22%. Taka decyzja jest konsekwencją przejęcia przez BP sieci stacji Aral od niemieckiej firmy E.ON.
To nie są jedyne stacje benzynowe wystawione u naszych zachodnich sąsiadów na sprzedaż. Rywal BP, czyli Royal Dutch/Shell Group, który nabył sieć stacji DEA od RWE, musi pozbyć się w Niemczech 5% stacji (ok. 800 obiektów).
Stacjami BP w Niemczech, oprócz PKN Orlen, zainteresowany jest też koncern z Austrii - OMV i Agip Deutschland. Agip przejął w ubiegłym tygodniu 56 stacji od Shella, który pozbył się ich już 470. W Niemczech działa sieć 16 000 stacji benzynowych. Zdaniem specjalistów, stacje, którymi jest zainteresowany płocki koncern, są obiektami o niskiej rentowności, na których zarabia się głównie dzięki sprzedaży produktów nie pochodzących z rafinacji ropy naftowej. Na wczorajszej sesji akcje Orlenu potaniały o 1,1% (18,4 zł), przy wartości obrotu wynoszącej 25 mln zł.