Skarb Państwa już po raz trzeci chce sprzedać do 70% akcji zakładów mięsnych Łmeat (poprzednie przetargi unieważniano). Tym razem na krótkiej liście znalazło się czterech inwestorów, którzy mają przedstawić wiążące oferty do końca stycznia 2003 r. Są wśród nich podobno Zakłady Mięsne z Białegostoku, ZM Duda-bis z Sosnowca, oraz dwóch senatorów, którzy są już współwłaścicielami firm mięsnych, Henryk Stokłosa (ZM w Śmiłowie, Zakłady Drobiarskie w Koziegłowach) i Krzysztof Borkowski (ZM w Mościbrodach).
Z rywalizacji o Łmeat odpadły ZM Duda, które są w trakcie przeprowadzania oferty publicznej. Część pozyskanych z rynku środków firma zamierza przeznaczyć na inwestytcje kapitałowe. - Zaproponowaliśmy za Łmeat cenę uwzględniającą dyskonto z tytułu przerostu zatrudnienia w prywatyzowanej firmie i oczekiwań co do pakietu socjalnego załogi oraz bardzo niskiej rentowności na działalności podstawowej - powiedział Maciej Duda, pełnomocnik zarządu ZM Duda. Nie ujawnił wyceny zakładu z Łukowa.
ZM Duda z Grąbkowa nie rezygnują z akwizycji podmiotów z branży. Prowadzą rozmowy z właścicielami trzech innych zakładów mięsnych. - Są to średniej wielkości prywatne firmy, które chcą, abyśmy zostali ich inwestorem branżowym. Pierwszy zakup możemy zrealizować w I kw. przyszłego roku - powiedział M. Duda.
ZM Duda oferują od 1 do 2 mln akcji serii B po 20 zł. Zapisy przyjmowane są do najbliższego czwartku. Zarząd spółki uważa, że odrzucenie oferty na Łmeat może pomóc emisji. - Inwestorzy finansowi, którzy planują złożyć zapis na nasze akcje, obawiali się, że będziemy chcieli za wszelką cenę kupić Łmeat i przepłacimy. Teraz już nie ma tego ryzyka - dodał M. Duda.
Łmeat zatrudnia prawie 1,4 tys. osób. W 2001 r., przy przychodach w wysokości 230 mln zł, poniósł 3,5 mln zł straty. W tym roku firma podobno przynosi zysk. W ZM Duda pracuje ponad 300 osób. W 2001 r. przychody spółki wyniosły 243 mln zł, a zysk 2,5 mln zł. W tym roku ma przekroczyć 6,4 mln zł.