- Nie mam jeszcze żadnych danych, dotyczących bezrobocia w grudniu. Ciągle nadchodzą nowe informacje. Jeżeli nic groźnego się nie wydarzy, a nic na to nie wskazuje, to skończymy rok poniżej 18% - powiedział Jerzy Hausner, minister pracy. Wcześniej przewidywał, że do powolnego, ale trwałego, spadku stopy bezrobocia dojdzie wiosną przyszłego roku.
Na początku tego roku ekonomiści prognozowali, że w grudniu stopa bezrobocia osiągnie poziom 20%. Bezrobocie przestało rosnąć w ostatnich miesiącach, a w październiku spadło do 17,5%, z 17,6% we wrześniu.
Według analityków, może to być wynik niewielkiej poprawy koniunktury gospodarczej, co mogło zahamować redukcje zatrudnienia w firmach. Duży wpływ na oficjalne dane, dotyczące bezrobocia, mają obowiązujące od początku tego roku przepisy o ubezpieczeniu zdrowotnym. Zgodnie z nimi, bezrobotny może leczyć się za darmo w publicznej służbie zdrowia, nie będąc zarejestrowanym w urzędzie pracy, pod warunkiem, że w jego najbliższej rodzinie jest osoba także pozostająca bez pracy. W rezultacie część ludzi nie rejestruje się jako bezrobotni.
Według Badań Aktywności Ekonomicznej Ludności, które są przeprowadzane co kwartał przez GUS i opierają się na danych z gospodarstw domowych (a nie urzędów pracy), w I kwartale br. stopa bezrobocia osiągnęła poziom 20,7%, w drugim 20,4%, a w trzecim 20,3%.