"Na rynkach finansowych pozytywne rozstrzygnięcie szczytu było, jak widać, zdyskontowane. Teraz stoimy w obliczu dwóch zagrożeń - debaty o reformie finansów publicznych oraz referendum na temat wejścia do UE" - powiedział Jacek Wiśniewski, analityk Banku Pekao SA.
Rozpoczęcie na początku 2003 roku dyskusji dotyczącej zmian w strukturze finansów publicznych zapowiedział już minister finansów Grzegorz Kołodko. Referendum w sprawie członkostwa Polski w UE rząd planuje zaś na początek czerwca.
Debata nad reformą finansów państwa to główny czynnik, który w przyszłym roku będzie zdaniem Wiśniewskiego kształtował kurs złotego oraz rentowności obligacji. To właśnie polityka fiskalna może bowiem zmieniać wizję przyszłego wejścia polski do strefy euro, wpływając tym samym na poziom długoterminowych papierów skarbowych oraz na wartość złotego.
"Dla procesu konwergencji zagrożenie stanowi to, jak rząd sobie poradzi z deficytem budżetowym w 2004 roku" - zaznaczył Wiśniewski.
Jednak całościowe ruchy na rynkach powinny być w przyszłym roku mniejsze niż dotychczas.