Wypłata z zysku banku centralnego wyniosła na koniec listopada prawie 2,6 mld zł. To dużo więcej niż prognozowano w ustawie budżetowej na cały rok. Plan został już przekroczony o 31,6%.

- To miły prezent dla budżetu. Zresztą najbliższe lata będą stały pod znakiem coraz większych zysków banku centralnego, co ma związek z obsługą długu publicznego. O ile Ministerstwo Finansów nie spełni swojej groźby i nie zacznie kupować w tym celu walut bezpośrednio na rynku - mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Jego zdaniem, listopadowe dane o wykonaniu budżetu są rozczarowujące. To dlatego, że deficyt jest nieco większy niż przewidywano.

Mateusz Szczurek uważa, że nie uda się w tym roku osiągnąć planowanych wpływów z niektórych podatków. W VAT ubytek może w tym roku sięgnąć ok. 1,4 mld zł. Słabo wypadają także wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych. Zdaniem M. Szczurka, dziura w PIT wyniesie ok. 1,5 mld zł. Jak dotąd fiskusowi udało się pozyskać z tego podatku ok. 21,5 mld zł. To niespełna 81% planu. - Mimo wszystko ten budżet się domknie - ocenia Mateusz Szczurek.

Dobrze wypadają dochody jednostek budżetowych (roczny plan przekroczony o 3,6%) i podatku CIT. Firmy wpłaciły do państwowej kasy ponad 13 mld zł. Plan na cały rok to 13,8 mld zł.