Na to, że obniżki w grudniu nie należy się spodziewać, wskazywała sama data posiedzenia. To ostatnie spotkanie RPP w tym roku odbyło się w połowie miesiąca,
a nie - jak zwykle - pod koniec. W rezultacie Rada nie znała danych o produkcji, które GUS ogłosił wieczorem, ani też o wzroście PKB w III kwartale tego roku, które jutro zostaną opublikowane. Do zmiany stóp mógł skłonić RPP tylko spadek inflacji do rekordowego poziomu 0,9% w listopadzie.
- Choć nikt nie wykluczał decyzji o obniżce, nikt się jej tak naprawdę nie spodziewał - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Zwłaszcza że do tej pory w grudniu RPP nie była skłonna do obniżek.
- Gdyby RPP chciała mocniej obniżyć stopy, zrobiłaby to już w listopadzie, tnąc o 50 pkt. bazowych, a nie o 25 - wyjaśnia Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP.
Jednak brak redukcji stóp nie popsuł nastrojów na rynku. Wszyscy oczekują, że w nowym roku RPP obniży jednak oprocentowanie. Kiedy?