Wüstenrot Życie Towarzystwo Ubezpieczeniowe to jedna z czterech firm, które w tym roku zawiesiły sprzedaż nowych polis na naszym rynku. Jej właścicielami są: austriacki Wüstenrot Versicherungs AG oraz niemiecki Wüstenrot & Württembergische AG, które zainwestowały we wspólne przedsięwzięcie co najmniej 36 mln zł. Firma nie działała u nas zbyt długo - zezwolenie ministra finansów na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej w Polsce otrzymała 31 lipca 2000 r. Już pod koniec grudnia Wüstenrot wystawił pierwsze polisy. Zarząd tryskał optymizmem. Na 2001 r. ambitnie zaplanowano wzrost przypisu składki brutto do 5,3 mln zł. Pomóc miała także kampania reklamowa, której koszt szacowano na 10 mln zł.

Rewizja planów

Niestety, nikt nie przewidział, że rynek ubezpieczeń na życie załamie się. Polacy zaczęli masowo rezygnować z polis, a tylko nieliczni decydowali się na zakup nowego ubezpieczenia, a na takich klientów liczył Wüstenrot. Skutek? Na koniec 2001 r. uzyskano 0,5 mln zł przypisu składki brutto. Ambitne plany trzeba było wrzucić do kosza. Na początku 2002 r. zdecydowano o zawieszeniu sprzedaży nowych polis. - Zrobiliśmy to, bo koszt pozyskania składki był zbyt wysoki. Prowadziłoby to tylko do pogłębienia strat - wyjaśnia Leszek Szwedo, prezes Wüstenrot Życie. W sytuacji zawieszenia sprzedaży, ubezpieczyciel obsługuje tylko zawarte wcześniej umowy (np. przyjmuje składki, nalicza rezerwy, wypłaca świadczenia), co w ubezpieczeniach na życie jest szczególnie kłopotliwe, bo mają one długoterminowy charakter. Dlatego zarząd spółki zaczął rozglądać się za możliwościami wyjścia z patowej sytuacji.

Wkrótce rozstrzygnięcie

- W grę wchodzi fuzja z innym ubezpieczycielem lub sprzedaż polis we współpracy z bankiem. Negocjacje prowadzone są na poziomie akcjonariuszy. Ostateczne decyzje zapadną przed walnym zatwierdzającym wyniki spółki za 2002 r. - twierdzi prezes Szwedo. Nie chce ujawnić nazw firm, z którymi prowadzone są rozmowy. Dotychczasowi konkurenci, zainteresowani przyszłym połączeniem, to ponoć firmy średniej wielkości (w tym z pierwszej dziesiątki), zaś bank sam zgłosił się do Wüstenrota z propozycją współpracy (firmy, którym wysłano memoranda, nie były nią zainteresowane). Według informacji PARKIETU, rozważane jest także przeniesienie portfela Wüstenrot Życie do innej firmy i w konsekwencji likwidacja spółki. - To ostateczność - przyznaje Leszek Szwedo. Według niego, o postępach rozmów z inwestorami informowany jest na bieżąco Jan Monkiewicz, przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. W związku z tym interes klientów Wüstenrot Życie w żaden sposób nie jest zagrożony.