Podczas wtorkowej sesji na rynku walutowym niewiele się działo. Opublikowane dzień wcześniej dane o rekordowo niskiej inflacji nie wpłynęły na cenę złotego. Uwagę zwracało utrzymanie wysokich notowań euro wobec dolara. Za wspólną walutę trzeba było nadal płacić blisko 1,05 dolara. To znalazło odbicie w wycenie złotego. Na ustalanym w południe przez NBP fixingu euro kosztowało 4,0202 złotego, czyli 2 grosze więcej niż w poniedziałek. To jednocześnie najwięcej od blisko 2 miesięcy. W późniejszej części dnia na rynku międzybankowym były problemy z utrzymaniem kursu powyżej 4,02 złotego. To dla posiadaczy kredytów denominowanych w tej walucie była dobra wiadomość. Zakończenie dnia ponad poziomem 4,02 złotego oznaczać będzie zmianę trendu i możliwe dalsze osłabianie się złotego do euro. Kluczową barierą w krótkim terminie jest poziom 4,04 złotego i ewentualne jego przekroczenie pozwoli spodziewać się utrwalenia tendencji. Cena dolara została na fixingu ustalona na 3,8388 złotego, wobec 3,8369 w poniedziałek i na zbliżonym poziomie utrzymywała się ona na rynku międzybankowym.