Według doniesień prasowych, Colaninno zaproponował zakup akcji, wartych 8 mld euro. Zapewniłoby mu to kontrolę nad Fiatem. Włoski koncern ma prawo sprzedać po 2004 r. udziały w Fiat Auto, części produkującej samochody, na rzecz General Motors. Po przejęciu spółki przez Colaninno doszłoby najprawdopodobniej do zerwania porozumienia z największym koncernem samochodowym świata.
Umberto Angelli, którego rodzina kontroluje Fiata, odrzucił ofertę byłego prezesa Telecom Italia - podała agencja informacyjna Ansa. Rynek wcale nie uważa jednak jego propozycji za złą. - Oferta pana Colaninno jest poważna i sensowna - powiedział agencji Bloomberga Patrizio Pazzaglia z Bank Insinger de Beaufort. Colaninno, po ewentualnym przejęciu, miał zamiar pozbyć się ubezpieczeniowej części firmy - Toro Assicurazioni. Pozyskane środki zamierzał natomiast przeznaczyć w całości na naprawę sytuacji w Fiat Auto, który stracił w ubiegłym roku 1,2 mld euro.
Na pogłoski o możliwym przejęciu bardzo silnie zareagowała włoska giełda. Wczoraj ok. 11.30 kurs akcji koncernu skoczył do 8,2 euro za sztukę. Jest to o 5,8% więcej niż na ostatniej sesji ubiegłego roku. Ostatnio taki ruch odnotowano pięć tygodni temu.