Nowe instrumenty zostały zaproponowane wczoraj wraz ze zmianami w indeksie NYSE Composite. Mają pomóc giełdzie odzyskać część przychodów, utraconych w ciągu ostatnich lat, oraz polepszyć jej pozycję wobec American Stock Exchange, największej giełdy ETF-ów. Zysk netto NYSE obniżył się w pierwszych dziewięciu miesiącach ubiegłego roku o 57%, wobec takiego samego okresu 2001 r. W III kwartale spadek wyniósł aż 96%.

Dotychczas rola NYSE na rynku ETF-ów ograniczała się jedynie do oferowania konkurencyjnego miejsca handlu dla instrumentów tego typu, notowanych przede wszystkim na innych giełdach. Do najpopularniejszych należą QQQ, Spiders oraz Diamonds, odzwierciedlające odpowiednio indeksy Nasdaq 100, S&P 500 oraz DJIA. Sama giełda nowojorska posiada tylko trzy ETF-y, m.in. fundusz Barclay's, oparty na wskaźniku S&P Global Index, oraz dwa, będące odpowiednikami funduszy europejskich, śledzących regionalne rynki akcji. Najwięcej ETF-ów, bo prawie 120, notuje American Stock Exchange.

Kierownictwo giełdy ma nadzieję, że nowe instrumenty, łączące w sobie cechy jednostek funduszy powierniczych oraz indeksów odniosą duży sukces i zapewnią jej znaczne przychody.

Dokonując zmian w swoim najważniejszym indeksie - NYSE Composite - giełda w Nowym Jorku ma zamiar zwiększyć przejrzystość rynku i zapewnić inwestorom lepszy jego obraz. Usuniętych ma być z tego wskaźnika 700 różnego rodzaju walorów.