Reklama

Niewiele ciekawych spółek

Ostatni kwartał 2002 r. okazał się okresem dobrej ko-niunktury dla warszawskiego parkietu. Indeks cenowy firm spożywczych zyskał od po-czątku października przeszło 6%. Jest to jednak niewiele w porównaniu z innymi branżami.

Publikacja: 07.01.2003 08:47

Ponad 1/5 zarobiły akcje firm z takich branż jak: lekki, materia-łów budowlanych, informatyczny, budowlany. W tym czasie w podziale subsektorowym wyróżniły się spółki cukiernicze. Ich indeks zyskał 17%, co dało inwestorom godziwe zyski. Niestety, średnia stopa zwrotu indeksu sektorowego zaniżyła browary, których subindeks w ciągu ostatnich 3 miesięcy obniżył się o 1%.

Indeks cenowy sektora spożywczego PARKIETU od drugiej połowy grudnia ponownie wkroczył w trend wzrostowy. Po osiągnięciu w listopadzie lokalnego szczytu w okolicach 1950 pkt. wskaźnik rozpoczął korektę. Została ona zakończona w pobliżu wsparcia na wysokości 1730 pkt. W tym miejscu znajduje się średnioterminowa linia trendu wzrostowego. Jej utrzymanie jest dobrym sygnałem dla posiadaczy akcji spożywczych. Oznacza bowiem, że o ile zostanie pokonany szczyt listopadowy, to indeks powinien piąć się powyżej 2 tys. pkt., gdzie napotka trzyletnią linię trendu spadkowego. Jej pokonanie będzie zapowiadać zdecydowanie lepsze czasy dla akcji sektora spożywczego.

Interesujący Rolimpex

Jedyną spółką sektora spożywczego, której uczestnictwo warto rozważać w swoim portfelu, jest Rolim-pex. Dobre wyniki finansowe nie pozostają niezauważone przez inwestorów. Trend wzrostowy akcji tej spółki trwa już od października 2001 roku. Opór z pierwszej sesji styczniowej ubiegłego roku został pokonany z marszu. To dobrze rokuje. Bariera 5,5 zł wydaje się najbliższym oporem dla tych akcji. Daje to ponad 20-proc. potencjał wzrostu na tak trudnym rynku jak warszawski. Rzecz nie do pogardzenia. Zagrożenia odwrotem trendu nie widać. Korekta z pewnością kiedyś się zdarzy, ale jeszcze nie w najbliższym czasie. Regularne i wysokie jak na przedstawiciela sektora spożywczego obroty, zachęcają do inwestycji w walory Rolimpeksu.

Przegląd spółek z sektora spożywczego

Reklama
Reklama

Agros - akcje od wielu miesięcy w długoterminowym trendzie spadkowym, znikoma płynność dyskwalifikuje je jako przedmiot inwestycji.

Beef-San - "szalone akcje", w ciągu ostatnich miesięcy ich posiadacze zaznali radości zwycięstwa i goryczy porażki, cena wykazuje zadziwiającą zmienność, nie ma ona z pewnością podłoża związanego z wynikami spółki - te są od dłuższego czasu mizerne. Zmienność dowodzi, że walory Beef-Sanu są podatne na spekulację, co gorsza na skromnych obrotach; w długim terminie dominuje trend spadkowy i warto jemu podporządkować inwestycję w akcje spółki.

Drosed - akcje krajowego potentata w dziedzinie mięsa białego cechuje duża nieprzewidywalność zmian kursu. Nic dziwnego - wystarczy przypomnieć sobie przypadek Izolacji Zduńska Wola, nikły (a tak naprawdę) brak free-floatu powoduje, że cena akcji Drosedu może równie dobrze wzrosnąć o kilkanaście procent w górę, jak i w dół. Od kwietnia 2002 r. ich kurs oscyluje w przedziale od 25 do 37 zł.

Ekodrob - symboliczny wolumen, dodatkowo długoterminowy trend nie pozostawia złudzeń - spadki wciąż się nie skończyły. Od października kurs akcji prawie się podwoił. Mimo to trudno znaleźć jakikolwiek argument zachęcający do kupowania tych papierów.

Indykpol - wystarczył niewielki wzrost obrotów na akcjach "indyczej" spółki, aby jej cena poszybowała powyżej 20 zł. To jednak tylko krótki termin. W dłuższym terminie grudniowa zwyżka oznacza jedynie powrót do uciążliwego dla inwestorów trendu horyzontalnego. Bez wybicia się z trendu wątpliwym rozwiązaniem wydaje się posiadanie tych walorów.

Jutrzenka - jeden z nielicznych walorów sektora spożywczego, na którym coś się dzieje. Wolumen należy do najwyższych w sektorze. Od sierpnia ubiegłego roku akcje w trendzie zwyżkowym, choć jego dynamika w ostatnich tygodniach wyraźnie osłabła. Ostatni kurs wypadł dokładnie na poziomie oporu czerwcowego. Jego pokonanie zapowiada kontynuację wzrostów powyżej 20 zł.Kruszwica - poza październikowym wyskokiem, kiedy akcje firmy dynamicznie rosły, od dłuższego czasu nie widać silnych trendów na papierach "olejarskiej" spółki. W krótkim terminie panują spadki. Ich poziomem docelowym jest 4,9 zł.

Reklama
Reklama

Mieszko - kolejna spółka, której kurs w ostatnich tygodniach wystrzelił w górę. Bliskość oporu na wysokości 11 zł nakazuje jednak ostrożność. Nieznaczne obroty skłaniają również tylko do obserwacji zachowania kursu firmy cukierniczej.

Pekpol - spółka zapomniana przez inwestorów, nic dziwnego, niewiele informacji z niej dopływa, a symboliczny free-float dodatkowo nie zachęca do inwestowania. Spadki królują.

Pepees - poza jednorazowym wzrostem obrotów w grudniu 2002 r. wolumen piwowarskiej firmy dyskwalifikuje ją do inwestycji, trend boczny trwa od wielu miesięcy i trudno znaleźć przekonujące argumenty, by w najbliższym czasie miałby się skończyć.

Pozmeat - największy przegrany ostatnich miesięcy. Od połowy ubiegłego roku jego stracił 2/3 wartości. Zdarzają się sesje bez obrotu, co nie pozwala tych akcji brać pod uwagę jako przedmiotu inwestycji.

Rolimpex - najsilniejszy walor sektora spożywczego. W długim terminie dominuje trend wzrostowy. Siła zwyżki nie słabnie. Oznacza to, że do korekty wzrostów wciąż daleko.

Sokołów - opór na poziomie 2,6 zł nie pozwala akcjom wyrwać się z wielomiesięcznego trendu horyzontalnego. Obroty nie sugerują, by coraz więcej inwestorów przyłączało się do wymiany tymi papierami.

Reklama
Reklama

Strzelec - po ożywieniu jesiennym ani śladu. Prawdopodobny test wsparcia na wysokości 1,7 zł. Słabe efekty sprzedaży akcji w ofercie publicznej rodzą pytania inwestorów: Jak sfinansować przejęcie Broka?

Wawel - kolejna spółka, która mogła dać jej akcjonariuszom powody do zadowolenia. Niestety, czas przeszły jest jak najbardziej na miejscu, gdyż działo się to w drugim półroczu 2002 roku. Od tego czasu opór na poziomie 21,5 zł stanowi skuteczną barierę powstrzymującą zapędy kupujących. Poczekajmy na przełamanie tego poziomu, a wówczas warto będzie przyłączyć się do wzrostów.

Wilbo - od początku 2002 roku dominuje trend spadkowy. Korekty wzrostowe są bardzo słabe. W grudniu doszło do zauważalnego wzrostu obrotów. Kurs nieco zwyżkował. To jednak zbyt mało, aby uznać, że najgorsze jest już za akcjami "rybnej" firmy.

Żywiec - wielomiesięczne wzrosty. Próbę porównania z trendem żywieckiej spółki wytrzymuje jedynie Rolimpex. Brak oznak słabości popytu. Najbliższy test jego potencjału w okolicach 450 zł (szczyt ze stycznia ubiegłego roku).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama