Akcję strajkową mają podjąć dwa związki zawodowe, grupujące łącznie 20 tysięcy osób. Dwudniowy strajk nie powinien sparaliżować pracy całego koncernu. Władze GE zapewniły, że wypełniać będą w czasie protestu wszystkie zobowiązania wobec swoich klientów.

IUE/CWA, największy związek zawodowy działający w koncernie, wszedł w spór zbiorowy ze swoją firmą z powodu świadczeń zdrowotnych dla pracowników. Jego władze twierdzą, że skoro GE zarabia na czysto 16 mld USD rocznie i płaci dyrektorom wielomilionowe pensje, może ponosić większą część świadczeń. W USA nie ma powszechnego systemu ubezpieczeń zdrowotnych lekarskich i większość polis wykupują dla zatrudnionych i ich rodzin pracodawcy. W ostatnich miesiącach General Electric zwiększył wysokość składek, które pracownicy musieli opłacać z własnej kieszeni. Średnio obciążenia wzrosły o 400 USD w skali rocznej, co wzbudziło sprzeciw związkowców.

General Electric twierdzi, że oferowane świadczenia należą do najlepszych w branży. Według rzecznika GE Gary`ego Sheffera, koncern w dalszym ciągu pokrywa 80% ubezpieczeń zdrowotnych pracowników.

Koszty świadczeń pracowniczych, a przede wszystkim ubezpieczeń zdrowotnych w USA, gwałtownie rosną. Firmy przeżywające w ostatnich miesiącach poważne kłopoty finansowe zmuszone były do radykalnych oszczędności. Cięcia stają się coraz częściej przyczyną sporów zbiorowych w amerykańskich korporacjach.