"Zgodnie z przyjętą procedurą, PEP powinien być przekazany Brukseli do połowy sierpnia, czyli już po uzgodnieniu dostosowań w strukturze finansów publicznych i przyjęciu przez rząd założeń budżetu na rok 2004" - powiedział ISB Stypa. "Będzie to już po referendum unijnym, więc mam nadzieję zostanie postawiona ta kropka nad i" - dodał.
PEP jest uznawany za prekursora Programów Konwergencji (opracowywanych przez kraje unijne spoza strefy euro) oraz Programów Stabilności (sporządzanych przez państwa strefy euro). Jest jednym z dwóch elementów procedury przeglądu i nadzoru finansów publicznych zainicjowanej w 2000 roku przez Komisję Europejską (KE). Cel procedury, w której uczestniczą państwa kandydujące do Unii Europejskiej, to wzmocnienie narzędzi analitycznych oraz zdolności instytucjonalnych tak, aby dany kraj aspirujący do Unii był zdolny w momencie akcesji wypełnić zobowiązania wynikające ze statusu państwa członkowskiego.
Wkrótce rozpoczną się też prawdopodobnie rozmowy Ministerstwa Finansów i Narodowego Banku Polskiego (NBP) ze stroną unijną, czyli Komisją Europejską (KE) i Europejskim Bankiem Centralnym (EBC), na temat konkretnej ścieżki wejścia Polski do ERM2 i strefy euro.
Według resortu finansów Polska na pewno nie dołączy do ERM2 na krócej niż dwa lata, a wprowadzenie europejskiego mechanizmu kursowego nie nastąpi wraz z akcesją Polski do UE w maju przyszłego roku.
"Nie możemy być krócej w ERM2 niż dwa lata, gdyż obecne przepisy tego po prostu nie przewidują. Dwa lata kwarantanny w ERM2 jest obowiązkowe" - powiedział Stypa.