- Martwimy się tym, co się dzieje w LTL. Dlatego ostatnio sąd upoważnił Bank Wschodni do złożenia wniosku o zwołanie NWZA, na którym chcielibyśmy wprowadzić naszych przedstawicieli do rady nadzorczej i przejąć kontrolę nad spółką. Dopiero wówczas będziemy mogli przeanalizować jej kondycję finansową oraz podjąć ewentualne działania prowadzące do uzdrowienia firmy - powiedział nam Mariusz Łukasiewicz, inwestor indywidualny kontrolujący Bank Wschodni. Zaznaczył jednak, że bank nie kupował akcji LTL na giełdzie. Obecnie Bankiem Wschodnim kieruje zarząd komisaryczny. Z naszych informacji wynika, że Komisja Nadzoru Bankowego może już w lutym zezwolić na objęcie stanowisk w zarządzie przez osoby związane z M. Łukasiewiczem.
Przypomnijmy, że w sierpniu ub.r. Bank Wschodni przejął pakiet akcji LTL, dający prawo do 49,7% głosów na WZA. Walory te nabył od Focus Holding w wyniku realizacji umów zastawu. Firma ta zwróciła się jednak do sądu o ich unieważnienie. Prawdopodobnie wnioskowała też o zwołanie we wrześniu ub.r. NWZA spółki, na którym jednym z głównych punktów porządku obrad była uchwała w sprawie emisji akcji bez prawa poboru. Focus Holding nie zdołał jej jednak przeforsować. Ze względu na opór części akcjonariuszy oraz zarządu spółki, dotychczas Bank Wschodni nie zdołał wprowadzić swoich przedstawicieli do władz LTL.
Tymczasem kondycja finansowa firmy pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Spółka po trzech kwartałach ubiegłego roku miała 12,4 mln zł straty netto, a strata z lat ubiegłych sięga blisko 16 mln zł. Kłopoty LTL to również rezultat niechęci banków do udzielania kredytów firmom leasingowym nie związanym z instytucjami finansowymi. W 2002 r. spółka praktycznie nie zawierała nowych umów, lecz zajmowała się administrowaniem starym portfelem umów leasingowych.