Większość Polaków korzysta ze swoich zasobów finansowych, by pomagać innym ludziom - wynika z sondażu Agencji Badania Rynku "Opinia". W analizowanej grupie (reprezentatywna, losowo dobrana próba 596 dorosłych Polaków, mieszkających w miastach) altruistów mamy aż 77%! Jedna ważna uwaga - sondaż został przeprowadzony przed kilkoma miesiącami, na odpowiedzi nie miała więc wpływu atmosfera Świąt Bożego Narodzenia (zbiórka pieniędzy ze sprzedaży świec w ramach akcji "Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom") czy kolejny "koncert" Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. My jesteśmy altruistami na co dzień!
Autorzy badania, przygotowanego we współpracy z dr Grażyną Wąsowicz-Kiryło, specjalistką w dziedzinie psychologii ekonomicznej, przypominają, że biorąc za punkt wyjścia stosunek do pieniędzy oraz sposób ich wydawania, można obok altruistów wyróżnić ciułaczy (zasoby finansowe pozwalają im uzyskać poczucie bezpieczeństwa), którzy kontrolują swoje wydatki i mają skłonność do oszczędzania, hedonistów, traktujących forsę jako źródło przyjemności (oczywiście bardzo lubią tę forsę wydawać) i ignorantów. Ci ostatni unikają kontaktu z pieniędzmi. Zapewne dlatego, że nie potrafią się nimi zajmować. Osobną kategorię stanowią menedżerowie: ci posiadają zasoby i zarządzają nimi. Mają plany co do zarabiania, wydawania i pomnażania (inwestowania) pieniędzy, które rozważnie realizują.
Z sondażu wynika, że najmniej osób ma doświadczenie, jeśli chodzi o wydawanie dużych kwot (24%). Ten rezultat chyba jednak nikogo nie dziwi. Wprawdzie z badania nie wynika, co należy rozumieć przez dużą kwotę, ale - jak się wydaje - zwykle wyobrażenie o tym odnosi się do naszych własnych zasobów. Innymi słowy - duże wydatki, to wydatki duże dla nas, choć niekoniecznie dla innych. A skoro dla nas są duże, to nic dziwnego, że rzadko możemy sobie na nie pozwolić.
Wielu z nas regularnie oszczędza pieniądze - dowodzą autorzy raportu. Część zapewne odkłada je do pończochy lub pod poduszkę, skoro tylko 31% deklaruje inwestowanie pieniędzy w celu ich pomnożenia. Gorzej, że ignorantów jest jednak niewiele mniej niż inwestorów - odsetek osób przyznających się do bezradności w sprawach finansowych i braku umiejętności odkładania pieniędzy "na czarną godzinę" wynosi aż 29%. No cóż, edukacja kuleje...
Większość badanych jest klientem banku (71%). W tej grupie 80% posiada konto bankowe (ROR). Niemal identyczna jest liczba osób posiadających rachunek oszczędnościowy. Wśród klientów banków 68% ma karty bankomatowe. Ale to żaden sukces - wydawane są przecież standardowo do ROR-ów. Książeczkę czekową ma już jednak tylko 35% klientów, a karty kredytowe jedynie 18%. Widać, obawiamy się instrumentów płatniczych pozwalających na łatwe zadłużanie się. Czyżby przeważali wśród nas ciułacze? To tłumaczyłoby, dlaczego wielu z nas chętnie uczestniczy w programach lojalnościowych, proponowanych przez firmy. Dzięki temu mamy możliwość korzystania z różnych zniżek i upustów, a w efekcie możemy... uciułać trochę grosza. Około jednej trzeciej badanych posiada kartę stałego klienta i zbiera punkty w różnych akcjach organizowanych przez przedsiębiorstwa.