Reklama

Polkomtel na sprzedaż

Wykorzystanie części środków, jakie Polska uzyska z offsetu związanego z zakupem samolotów wielozadaniowych F16, na restrukturyzację sektora chemii ciężkiej i swój udział w tym przedsięwzięciu zaproponował resortowi skarbu zarząd PKN Orlen. W zamian chce zgody na przejęcie Rafinerii Gdańsk.

Publikacja: 17.01.2003 08:08

- PKN chce kupić Rafinerię Gdańsk, ale Nafta Polska musi patrzeć na cały sektor paliwowy. Co stanie się z rafineriami południowymi i sektorem chemii ciężkiej po prywatyzacji RG? - pytał na wczorajszym, zorganizowanym w Płocku, spotkaniu sejmowej Komisji Skarbu Maciej Gierej, prezes Nafty Polskiej.

Offset może pomóc

Janusz Wiśniewski, wiceprezes PKN, ma odpowiedź. Jego zdaniem, 5 rafinerii znajdujących się na południu Polski (Glimar, Jasło i Czechowice, kontrolowane przez NP, oraz Trzebinia i Jedlicze z grupy PKN) można byłoby po prostu zamknąć. - Do każdej tony przerobionej ropy naftowej zakłady te otrzymują dotacje. Zamknięcie tych firm dałoby Skarbowi Państwa korzyści w wysokości 50 mln zł miesięcznie - wylicza J. Wiśniewski. Jego zdaniem, zbyt wysokie byłyby jednak w takim przypadku koszty społeczne. - Proponujemy więc inne rozwiązanie. Tam, gdzie będziemy widzieli sens, proponujemy współpracę, np. w zakresie produkcji asfaltów czy biopaliw - obiecuje J. Wiśniewski. Wiceprezes PKN zaproponował również wykorzystanie części środków z tzw. offsetu. - Można by przede wszystkim oddłużyć sektor chemii ciężkiej. Banki z pewnością zgodziłyby się na spore redukcje wierzytelności - mówi J. Wiśniewski.

Na propozycję zarządu Orlenu przychylnie patrzy Ministerstwo Skarbu Państwa.

Celem Gdańsk

Reklama
Reklama

Propozycje PKN nie są bezinteresowne. Ich celem jest zachęcenie ministerstwa i Nafty Polskiej do wydania koncernowi zgody na zakup akcji RG. Tymczasem, jak już informowaliśmy, Nafta Polska zarzuca PKN brak precyzyjnej oferty. Zbigniew Wróbel, prezes płockiego koncernu, zapowiedział, że wkrótce przeleje na papier opracowaną już koncepcję rozwoju Rafinerii Gdańskiej. - Chcemy zwiększyć moce produkcyjne Rafinerii Gdańskiej, a raczej Grupy Lotos. Mamy na to wiele pomysłów - deklaruje Z. Wróbel.

- Chcemy stworzyć silną firmę w kraju, a później wziąć udział w tworzeniu międzynarodowego koncernu - twierdzi prezes PKN Orlen. - Po fuzji zawsze wzrasta wartość nowego przedsiębiorstwa, o tzw. premię, która wynosi od 50 do 75% - mówi prezes PKN Orlen. Mniej entuzjastycznie do pomysłu konsolidacji odniósł się Maciej Gierej. - Fuzja może przynieść wzrost wartości firm, ale nie musi - zaznacza szef NP. Ireneusz Sitarski potwierdził, że ministerstwo chciałoby jak najszybciej zakończyć proces prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. - Nie wykluczamy nawet tego, że wnieślibyśmy akcje RG do płockiej firmy - stwierdził wiceminister.

Posłowie pytają

Zarząd PKN odpowiadał na pytania posłów, dotyczące przyszłości koncernu. - Aby zabezpieczyć nasz rozwój, musimy ustabilizować firmę - twierdzi Z. Wróbel. W związku z tym PKN chciałby współpracować z firmami Petrobaltic i PGNiG. Druga część planu dotyczy współpracy z firmą Basell i realizacją wspólnego projektu w zakresie wyrobów petrochemicznych. Na realizację wszystkich projektów płocka firma będzie potrzebowała sporo środków. - Będziemy próbowali pozbyć się spółek nie związanych z podstawową działalnością firmy - zapowiada Jacek Strzelecki, wiceprezes PKN ds. finansowych. Chodzi m.in. o sprzedaż pakietu akcji Polkomtela, operatora sieci Plus GSM.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama