"Współczynnik wypłacalności banku kształtuje się na poziomie 14,79%. Ta wysokość pokazuje, że bank dysponuje wystarczającą sumą funduszy własnych, by móc sprostać prognozowanej dynamice rozwoju, jak również, by być bankiem bezpiecznym" - powiedział Kozioł na konferencji prasowej.
Polskie normy zakładają, że współczynnik wypłacalności musi być wyższy niż 8,0%. Zarząd banku chce także przeznaczyć całość zysku za rok ubiegły, w wysokości 34,8 mln zł, na zwiększenie funduszy własnych. Jeżeli zgodzą się na to akcjonariusze, co jest bardzo prawdopodobne, współczynnik wypłacalności jeszcze wzrośnie.
"Zarząd zaproponuje przeznaczenie całości zysku za rok ubiegły na zwiększenie funduszy własnych. (...) Inna droga zwiększenia funduszy własnych w roku bieżącym wiązałaby się z szybszym rozwojem aktywów objętych ryzykiem niż zakładano, gdyż wówczas współczynnik wypłacalności szybciej by malał" - powiedział prezes.
"Nie zakładamy, ale nie wykluczamy podwyższenia funduszy własnych. Zależeć to będzie od tempa rozwoju banku" - dodał po konferencji prasowej prezes Kozioł.
Zarząd nie podjął jeszcze decyzji, czy podwyższenie funduszy własnych mogłoby się odbyć przez emisję akcji, czy zaciągniecie podwyżki podporządkowanej.