O godzinie 17:00 euro kosztowało 3,8960 zł, natomiast dolar warty był 4,0160. Kurs euro/dolar kształtował się na poziomie 1,0709. W ciągu dnia odchylenie od parytetu spadło nawet do 4,85% od starego parytetu, o godzinie 17:00 wynosiło 5,60%.
Na początku środowej sesji za dolara płacono 3,8870/8900 zł, a za euro 4,1570/1600 zł. Odchylenie od starego parytetu wynosiło około 6,3%.
"To, co się dzieje na rynku walutowym, to reperkusje sytuacji na rynku węgierskim. Inwestorzy, którzy stracili, wycofują się z Europy Środkowej, realizując zyski" - powiedział Przemysław Magda, ekonomista AmerBanku.
"Inwestorzy zaczęli patrzeć na rynki Europy Środkowej jak na jeden rynek - te same tendencje obecne były dziś we wszystkich krajach naszego regionu" - powiedział Tomasz Zdyb z Banku Pekao SA. "Nie wydaje mi się, żeby ta nerwowa sytuacja przedłużyła się, choć wykluczyć tego oczywiście nie można" - dodał.
W zeszłym tygodniu bank centralny Węgier zdecydował się obniżyć stopy procentowe o 200 pb i interweniował na rynku walutowym, aby nie dopuścić do dalszej aprecjacji forinta i utrzymać go w 30-procentowym korytarzu wahań.