Reklama

Na rynku obligacji stabilnie, na horyzoncie pojawił się ponownie potencjał do wzrostu cen

Karolina Słowikowska [opinia] Warszawa, 24.01.2003 (ISB) - Kończący się tydzień na wtórnym rynku obligacji skarbowych przebiegał przede wszystkim pod dyktando oczekiwań inwestorów na obniżkę stóp procentowych. I pomimo wahających się nastrojów graczy, rynek od końca czwartkowej sesji jest już stabilny, widać wręcz na horyzoncie poprawę sentymentu, czyli potencjał na wzrosty cen i spadki rentowności.

Publikacja: 24.01.2003 15:01

Sytuacja na Węgrzech, która miała wyjątkowo znaczący i negatywny wpływ na polski rynek walutowy, w połączeniu ze słabymi danymi o grudniowej produkcji przemysłowej, wzmocniła silne już oczekiwania na obniżkę stóp procentowych o co najmniej 25 punktów procentowych na styczniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

"Dwie duże obniżki stóp procentowych na Węgrzech ostudziły szybko oczekiwania na kolejne obniżki, inwestorzy spodziewają się tam teraz wręcz podwyższenia stóp w przyszłym tygodniu, co uatrakcyjnia zapewne w ich oczach polski rynek obligacji" - powiedział Tomasz, Zdyb, analityk Banku Pekao SA.

Pozytywnym nastrojem na rynku zachwiał jednak w środę nieudany przetarg popularnych obligacji pięcioletnich (PS0608), na którym Ministerstwo Finansów sprzedało mniejszą pulę od pierwotnej oferty wskutek zbyt wysokich poziomów rentowności, żądanych przez uczestników przetargu.

Z oferty o wartości 2,2 mld zł, resort sprzedał 1,96 mld zł. Popyt wyniósł zaś "zaledwie" 3,27 mld zł.

"Pogorszył się w rezultacie sentyment, co doprowadziło do wyprzedaży głównie obligacji pięcio- i dziesięcioletnich. Ale sentyment był kiepski również z powodu rosnącej wtedy niepewności na rynku walutowym" - powiedział Zdyb.

Reklama
Reklama

Pod koniec wtorkowej sesji złoty zaczął bowiem szybko tracić na wartości. Nie wiadomo było też dlaczego.

"Było nerwowo, pojawiały się liczne plotki, automatycznie przełożyło się to więc na rynek obligacji" - zaznaczył analityk Pekao SA.

Spekulowano, że złoty traci na wartości z powodu niezapowiedzianego skupu walut na rynku przez Ministerstwo Finansów na spłatę odsetek od zadłużenia zagranicznego. Rezygnację miał też zdaniem niektórych złożyć minister finansów Grzegorz Kołodko.

W czwartek inwestorzy na rynku obligacji postanowili jednak, że fundamenty polskiej gospodarki, nadal w miarę stabilne, wciąż wymagają dalszego luzowania polityki pieniężnej. Ponadto wyprzedaż złotego wiązała się z zamykaniem pozycji przez inwestorów, którzy musieli ograniczać straty poniesione na Węgrzech, gdzie forint stracił znacznie na wartości.

"Wszystko zaczęło wracać do normalności. Teraz rynek czeka już na decyzję RPP 28-29 stycznia, co dobrze rokuje dla potencjału dla wzrostu cen w najbliższym czasie" - podsumował Zdyb. (ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama