- Amerykańskie stowarzyszenie AIMR stara się o to, by jak najwięcej państw uznawało posiadanie certyfikatu CFA jako równoważne posiadaniu lokalnych uprawnień - przyznaje Raimondo Eggink, doradca inwestycyjny, legitymujący się CFA. Jego zdaniem, w Polsce tytuł taki zdobyło już około 50 osób. Polskie instytucje, przede wszystkim Związek Maklerów i Doradców oraz Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, przygotowały konkurencyjny egzamin dla krajowych doradców inwestycyjnych. A tych, na liście prowadzonej przez KPWiG, jest przeszło 200. - AIMR dyskryminuje polskich i europejskich specjalistów. Stowarzyszenie to nie uznaje żadnych innych kwalifikacji oprócz amerykańskich. W egzaminie tym największą trudność stanowi znajomość prawa amerykańskiego i tamtejszych zasad rachunkowości. Są one niestety nieprzydatne na rynku europejskim - mówi Krzysztof Grabowski, prezes Związku Maklerów i Doradców. Jego zdaniem, prawo amerykańskie na niewiele się przydaje europejskim inwestorom. - W Europie obowiązują międzynarodowe standardy rachunkowości, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych są to reguły określane jako US GAAP - dodaje K. Grabowski.
Obecnie krajowi doradcy inwestycyjni mogą przystępować od razu do trzeciego, ostatniego etapu egzaminów CIIA. W przypadku CFA muszą przejść wszystkie trzy szczeble.
- Komentarz
Uzyskanie akredytacji CIIA przez polskich doradców inwestycyjnych to dla nich zielone światło do pracy w Unii Europejskiej. Od czasu gdy w Polsce zaczęli pojawiać się konkurencyjni fachowcy z tytułem CFA, w środowisku doradczym zawrzało. Związek maklerów słusznie zauważył, że dalsza bezczynność może doprowadzić do utraty pozycji polskich specjalistów w Europie. Szkoda tylko, że takie działania podejmowane są w ostatniej chwili przed przystąpieniem Polski do UE.
CIIA (Certified International Investment Analyst) - tytuł przyznawany przez ACIIA, międzynarodowe stowarzyszenie. Trzystopniowy egzamin, gdzie wymagana jest znajomość regulacji międzynarodowych, z uwzględnieniem specyfiki danego kraju.