Według piątkowej "Gazety Wyborczej", która dotarła do programu restrukturyzacji branży chemicznej, zaletą połączenia polskich producentów byłoby połączenie sieci sprzedaży. To umożliwiłoby prowadzenie wspólnego marketingu.
Alternatywą dla holdingu jest połączenie działów produkcji w poszczególnych zakładach, np. alkoholi, nawozów, melaminy.
Wokół jednego zakładu skupiona byłaby produkcja jednego podstawowego związku i produktów z niego pochodzących.
Według nieoficjalnych informacji "GW", Kędzierzyn Koźle zająłby się głównie alkoholami i związkami z nich produkowanymi, Puławy melaminą, zaś Tarnów i Police - nawozami.
Możliwe jest jednocześnie skupienie w każdym z zakładów dwóch-trzech głównych segmentów produkcji. Łączenie działów mogłoby się zakończyć najpóźniej w pierwszym kwartale przyszłego roku.