Reklama

Tendencja spadkowa dopiero nabiera tempa

Opuszczenie przez kurs BZ WBK tydzień temu trzymiesięcznej formacji konsolidacji uprawnia do stwierdzenia, że spadki nie tylko nie mają się ku końcowi, ale dopiero nabierają tempa. Trwająca od miesiąca przecena jest najsilniejsza od ponad pół roku, co także potwierdza zmianę średnioterminowego trendu na spadkowy. Dlatego nie ma podstaw, by trzymać akcje banku w portfelu.

Publikacja: 13.02.2003 08:50

Kluczowe znaczenie dla papierów spółki ma przełamanie linii, łączącej dołki z listopada i grudnia 2002 r., stanowiącej dolne ograniczenie tworzonej od początku listopada ub.r. formacji konsolidacji. Jej powstawaniu towarzyszyło wiele niekorzystnych sygnałów, co tylko zwiększa jej negatywne oddziaływanie na rynek. Chodzi przede wszystkim o to, że podczas końcowego etapu jej formowania doszło do przełamania maksimum z 2002 r., co - jak się szybko okazało - było fałszywym sygnałem. Doprowadził on do ukształtowania rozległych negatywnych dywergencji na dziennym i tygodniowym MACD. Takie dywergencje mają dwojakie znaczenie. Z jednej strony, w momencie kiedy na rynku trwa jeszcze trend wzrostowy, ostrzegają przed jego zmianą. Z tego punktu widzenia spełniły one swoją rolę. Z drugiej strony są ostrzeżeniem na przyszłość, że tendencja spadkowa może być silna i dynamiczna. I to również na razie się potwierdza. Przez miesiąc kurs stracił 15% i znalazł się na poziomie sprzed prawie 4 miesięcy. Jest to bardzo wymowny sygnał zmiany układu sił na rynku tych walorów.

Przypadek BRE i KGHM

Ze względu na możliwość długoterminowego oddziaływania na rynek warto kilka słów poświęcić negatywnej dywergencji na tygodniowym MACD. Tworzy się ona na wykresach bardzo rzadko, przez co zwiększa się wydatnie jej prognostyczne znaczenie. Można tu powołać się na przykłady z przeszłości, dotyczące polskich spółek - sytuację z 1998 r. na akcjach BRE czy z przełomu 1999 i 2000 r. na walorach KGHM. Oba te przypadki z obecną sytuacją BZ WBK łączy przede wszystkim to, że powstanie takiej dywergencji poprzedzała silna fala wzrostowa. Później następowały równie silne zniżki, które znosiły całą wielomiesięczną zwyżkę. W tym wypadku nie musi się zrealizować aż tak bardzo pesymistyczny wariant i chodzi bardziej o wskazanie poważnych zagrożeń na przyszłość, niż postawienie konkretnej prognozy.

O taką prognozę można pokusić się w oparciu o wysokość konsolidacji. Wynosi ona, mierząc w najwyższym punkcie formacji, 10 zł lub 12,6%. Odkładając te wartości od punktu wybicia otrzymujemy poziom ok. 60 zł jako minimalny zasięg zniżek. Warto jednak w tym miejscu zwrócić uwagę, że gdyby taki scenariusz wypełnił się, zostanie przełamane 61,8-proc. zniesienie wzrostów z drugiej połowy minionego roku. A to powinno dać w rezultacie dotarcie do ich początku, czyli 55,50 zł. W tej chwili przed osiągnięciem przez kurs tej wartości bronią dwie istotne bariery. Pierwszą jest 61,8-proc. zniesienie na wysokości 63,70 zł, drugą dołek z 5 września ub.r. przy 60,80 zł.

Brak optymistycznego

Reklama
Reklama

wariantuW obecnym momencie nie ma powodów, aby uznawać opuszczenie konsolidacji i tym samym zmianę średniookresowego trendu na malejący, za fałszywe wskazanie. Jedynie powrót ponad linię prowadzoną po dołkach z listopada i grudnia (aktualnie znajduje się ona na wysokości 69,50 zł) dałoby możliwość zbudowania bardziej optymistycznego scenariusza, w którym trwająca przecena byłaby jedynie korektą wcześniejszego ruchu w górę. Jednak to, że taka możliwość jest mało prawdopodobna, sugeruje dzienny MACD, który jest przecież jednym z najpopularniejszych indykatorów podążających za trendem. Znajduje się on na najniższym poziomie od pół roku, potwierdzając zachodzącą zmianę trendu. Dlatego dopóki kurs nie powróci na zamknięcie sesji ponad 69,50 zł każde odbicie w górę należy traktować jako korektę w spadkach i dogodną okazję do pozbycia się tych walorów. Ze względu na to, że jesteśmy dopiero na początku zniżek, wynikających z wysokości konsolidacji, zbyt wcześnie jest na próby "podkupywania" dołka. Zresztą zazwyczaj przynoszą one więcej strat niż zysków, więc na razie warto porzucić myśl o kupnie walorów BZ WBK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama