Latem 2002 roku zapoczątkowany został, mający pozytywne konsekwencje dla posiadaczy akcji polskich spółek, proces realokacji kapitału w strukturze aktywów funduszy inwestujących na rynkach wschodzących. U jego źródeł leżą obawy o gospodarcze skutki konfliktu wokół Iraku dla gospodarki amerykańskiej. Menedżerowie funduszy zaczęli dokonywać przesunięcia części kapitału z najbardziej powiązanych z USA rynków azjatyckich, w kierunku giełd Europy Środkowej.

Aby zobrazować wagę zagadnienia, należy zauważyć, że o ile w przypadku dalekowschodnich ,,tygrysów" eksport do Stanów Zjednoczonych często przekracza 10-15% produktu krajowego brutto, o tyle w przypadku Polski, Czech czy Węgier wynosi zaledwie 1-3% PKB. Warto podkreślić, że od 24 lipca 2002 do 12 lutego 2003 r. liczony przez Morgan Stanley indeks giełd Azji Południowo-wschodniej spadł o 12,5%. W tym samym czasie indeks środkowoeuropejski zyskał na wartości zyskał 13,4%. Argument relatywnego uniezależnienia gospodarek naszego regionu od sytuacji makroekonomicznej w Stanach Zjednoczonych ma wciąż istotne znaczenie w sytuacji, gdy nawet zobligowany niejako do urzędowego optymizmu prezes amerykańskiego FED ostrzega przed negatywnymi skutkami wojny w Iraku dla kondycji największej gospodarki świata.

Od 26 lipca poprzedniego roku dominuje na giełdzie warszawskiej 26-sesyjny cykl, który wyznaczył swój teoretyczny dołek czwartego, a rzeczywisty szóstego lutego. Zakładając, że w ramach kolejnej fali cyklu wykonany byłby najbardziej dotychczas mizerny ruch wzrostowy (8,8% we wrześniu 2002 r.), można spodziewać się, że w tym miesiącu ujrzymy WIG 20 na poziomie 1170 punktów. Nadal podtrzymuje swą opinię z poprzedniego komentarza, że liderów rynku w lutym poszukiwać należy w branży informatycznej. W tym kontekście podkreślić należy, że cenowy indeks branży komputerowej Parkietu wrócił kilka dni temu powyżej linii trendu wzrostowego.

Zwróć uwagę:

Forte - wybicie z kilkumiesięcznej konsolidacji, wyraźna poprawa wyników, coraz mocniejsza pozycja na trudnym rynku niemieckim