Sesja wtorkowa na Towarowej Giełdzie Energii przyniosła minimalny wzrost obrotów, przy niemal niezmienionej wielkości indeksu IRDN (wzrost o 4 grosze). Oferty sprzedaży i kupna również pozostają na stabilnym poziomie, odpowiednio 26-27 tys. MWh i 12-13 tys. MWh. Cena arytmetyczna w bieżącym tygodniu jest o 1,5 zł wyższa niż przed tygodniem, jednak spowodowały to wyniki sesji z ostatniej niedzieli. Wtedy ceny energii w szczycie porannym wzrosły do ponad 150 zł/MWh, ustanawiając najwyższą cenę lutego - 155 zł. Analizując złożone wówczas oferty, widać najmniejszą podaż w tym roku, wynoszącą 21 454 MWh. Jest to o około 10 tys. MWh mniej niż w poprzednich tygodniach. Mimo że nie pobito rekordu wielkości indeksu IRDN, to średnia arytmetyczna sesji niedzielnej była najwyższa w tym roku i wynosiła 125,65 zł.
Obserwując ceny na giełdzie, można dojść do wniosku, że Towarowa Giełda Energii jest miejscem bilansowania się spółek dystrybucyjnych. Biorąc pod uwagę ceny kontraktów miesięcznych, spółki domykając swoją pozycję kontraktową, niewiele tracą, ale też niewiele zyskują. Średnie ceny na Rynku Dnia Następnego odpowiadają mniej więcej cenom kontraktów bilateralnych (są nieco niższe). To powoduje, że giełda nie jest znaczącym miejscem handlu energią dla wytwórców.