Po optymistycznym początku tygodnia i mocno chłodzących atmosferę wtorkowych spadkach przy wzroście obrotów środek tygodnia przyniósł potwierdzenie trwającej od końca stycznia konsolidacji. Wykres WIG20 ponownie zbliżył się w okolice 1100 pkt., gdzie ostatnio byki odnalazły swoją siłę.
Najbliższe dni upłyną pod znakiem wieści makroekonomicznych z USA, gdzie publikowane będą ceny produkcji sprzedanej w styczniu, grudniowy bilans handlowy, wskaźniki wyprzedzające i bacznie obserwowana liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych (wpływ Iraku jest oczywisty). Trwające już kilka miesięcy osłabienie dolara wobec euro skłania do oczekiwania poprawy bilansu, jednak ostatnie dość zaskakujące dane o 0,5-proc. wzroście PKB Japonii w IV kwartale ub.r. (głównie dzięki eksportowi) oraz utrzymująca się dość wysoka nadwyżka handlowa strefy euro (102,3 mld euro) wskazują, że poprawa prawdopodobnie jeszcze nie nastąpi. Tymczasem niesłychanie dobre dane napłynęły z sektora budowlanego, w którym do rekordowego od 1986 r. poziomu (1,85 mln) wzrosła liczba nowych budów, mimo spodziewanego spadku o 3,8%. Niestety, te wyniki nie przełożyły się na pozytywne otwarcie amerykańskich indeksów, być może informacja zostanie zdyskontowana razem z pozostałymi danymi, które dopiero zostaną opublikowane.
Natomiast na naszym rynku dużą rolę znów odgrywa polityka. Zapewne dalsze losy projektu dokapitalizowania Stoczni Gdańskiej akcjami TP SA zdecydują czy spółka obroni naruszone wsparcie na poziomie 11,90 zł. Ciekawie może też niedługo wyglądać sytuacja na akcjach Elektrimu, którego spór z Deutsche Telekom ma zostać rozstrzygnięty w ciągu najbliższych dni. Biorąc pod uwagę, że rozstrzygnięcie może wpłynąć również na losy ostatnio opisywanej transakcji Polsatu, gorąco może być też na akcjach BRE. Ze spraw makro cieszy wzrost naszej produkcji przemysłowej (mierzonej rok do roku) w styczniu, przy zachowaniu rekordowo niskiej inflacji oraz mimo dużego (10,9%) spadku produkcji budowlanej.