Kurs NFI wyniósł w piątek 1,55 zł, co stanowi roczne maksimum cenowe. Od początku roku na akcjach funduszu można było zarobić prawie 20%. W ostatnich tygodniach zaszło w nim sporo zmian. Rezygnację złożył prezes Jerzy Małyska (w latach 90. prezes CPN), który przeszedł do rady nadzorczej. Spółką kieruje powołany przed kilkoma tygodniami wiceprezes Piotr Miller. Zmiany personalne objęły wcześniej także KP Konsorcjum - firmę zarządzającą majątkiem Piasta (oraz majątkiem NFI Octava). Największym akcjonariuszem funduszu stała się grupa Deutsche Banku, która ma już ponad 20% jego akcji. Nie zamierza jednak odgrywać aktywnej roli, więc jeśli chodzi o zarządzanie funduszem, nic się raczej nie zmieni. Główną rolę w akcjonariacie odgrywają Copernicus Investments i NIF Fund Holdings. Nowy prezes KP Konsorcjum Paweł Gieryński jest partnerem zarządzającym w Copernicus Capital Partners.

W przypadku NFI zmiany w akcjonariacie i we władzach rzadko jednak wpływają istotnie na kurs funduszy. Ożywienie notowań Piasta może więc mieć związek z sytuacją w Próchniku, którego fundusz jest głównym akcjonariuszem. NFI sprzedał w ostatnim czasie około 1,5 mln akcji odzieżowej spółki, redukując zaangażowanie z około 49% do 33% kapitału. Zainkasował co najmniej kilkaset tysięcy złotych. Przychody stanowią czysty zysk dla funduszu, ponieważ już dawniej utworzył on rezerwę (w wysokości około 29 mln zł) na całkowitą utratę wartości papierów łódzkiej firmy. Wpływy nie są wprawdzie duże w przeliczeniu na akcję Piasta, ale rynek może dyskontować fakt, że reszta walorów Próchnika - stanowiących jeszcze niedawno niepłynne i w ujęciu księgowym warte zero aktywa - może również być sprzedana, zapewniając NFI spore środki.

Piast jest jednym z funduszy notowanych z największym dyskontem w stosunku do wartości księgowej. Sięga ono 45-47%. Tylko w przypadku Drugiego NFI i 7NFI im. Kazimierza Wielkiego jest wyższe.